|
shamankha
Anciliae Posty: 176 Zasiedmiogórog... |
2010-11-10 17:59:05
Świadomość czyni nas tchórzami, więc czasami lepiej być szczęśliwszym o całą tą niewiedzę...nawet jeśli jest się rzeźnikiem, który nie przeczytał żadnej lektury i nie poznał żadnych problemów egzystencjalnych :) "somewhere between sacred silence and sleep, disorder, disorder..." "voices in the darkness scream away my mental health...can i ask a question?help me save me from myself..." Ostatnio zmieniany: 2010-11-10 18:00:18 |
||||
|
wolfj23
Anciliae Posty: 245 Ciemnogród |
2010-11-10 20:06:44
Też szukam czegoś czego nie popsuję
w zasadzie to nie muszę być nawet najlepszy wystarczy że będę dla siebie zadowalająco dobry bym był w czymś ponadprzeciętny :) Może znajdę taką dziedzinę... Czego i Tobie życzę... Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P |
||||
|
wolfj23
Anciliae Posty: 245 Ciemnogród |
2010-11-10 20:17:13
To chyba miło się z Tobą gawędzi...
He...! ja mam za to kilka koleżanek co również nie oglądają tańca z gwiazdami... i wolę pogadać z nimi przy piwie czy też kawie (chyba nawet wolę kawę ) przynajmniej nie chrzanią...
tak jak faceci o sporcie którego i tak nie uprawiają i sztucznych biustach nie znanych mi z imienia amerykańskich aktorek... Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P |
||||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-11-14 17:37:56
Wiesz, może po prostu to jest na zasadzie potrzeby odmiany? Studiuję anglistykę, bardzo sfeminizowany kierunek i mam podobne wrażenia, jak Envy. Jak kończą się zajęcia, wolę podjechać na chatę do mojego chłopaka, pogadać z nim i z jego znajomymi o polityce, piłce, historii, kryminalistyce. Po prostu potrzebuję odmiany i męskiego towarzystwa poza uczelnią. Integruję się na tyle, na ile potrzeba, z osobami, które jakoś bardziej wydają mi się godne sympatii. Ale w sumie nie mam i nigdy nie miałam przyjaciółki (no, nie licząc mojej kochanej mamy). Zaczynam powoli rozumieć, czemu. Za to przyjaciół facetów - owszem. Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||||