|
Bonus
Matuzalem Posty: 9 Poznan |
2010-09-02 21:41:53 Goth or not to Goth
Od jakiegoś czasu się zbierałem z założeniem podobnego tematu. Czy uważacie się za członków subkultury gotyckiej i jakie to ma dla Was znaczenie? Chodzi mi o to, czy gotyk jest to dla Was dobra muzyka i imprezy czy odnajdujecie się bardziej w całej otoczce? Mnie osobiście do gotyku ściągnęła muzyka, natomiast muszę stwierdzić, że im bardziej zacząłem wchodzić w "te klimaty" tym bardziej zaczęły mi się one podobać. Muzyka, imprezy, kluby i ogólnie przebywanie w takim środowisku jest dla mnie nie tylko odskocznią od codzienności, ale także czymś ważniejszym. Chyba najbardziej odpowiada mi dosyć duża swoboda jeżeli chodzi o postrzeganie norm społecznych (i ich łamanie). Dawno już natomiast zainteresowanie klimatami wyszło jedynie poza muzykę. xyz |
||
|
Mandraghora
Primogen Posty: 383 Glogau / Breslau |
2010-09-02 21:51:58
Ech znowu temat przewałkowany, przefilcowany i przetrawiony. Było, choćby tutaj. http://www.darkplanet.pl/forum/posts/491/page:1 "[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe." |
||
|
HardKill
Moderator Posty: 7823 Szczecin |
2010-09-02 21:55:25
Słucham od lat muzyki gotyckiej we wszelakiej formie,ale nie jestem członkiem subkultury gotyckiej i nie zamierzam nim być,po kiego mi to,interesuje mnie wyłącznie muzyka.
A sam temat jest wtórny.I jak słusznie napisała Mandraghora znowu temat ,przefilcowany i przetrawiony . Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... Ostatnio zmieniany: 2010-09-02 21:57:13 |
||
|
Gorg666
Matuzalem Posty: 343 Wakefield (UK) |
2010-09-02 22:23:35
u! u! u! buntuję się (i to całkiem słusznie haha!) temat zalinkowany przez koleżankę nie pyta o gotyckość osobową, więc czy jesteś gotem czy nie, a czym w ogóle jest gotyk. U podstaw tematu legła wypowiedź Phanotma który mówi o gotycyzmie jako o grupie społecznej zarezerwowanej dla europejczyków. Dalej na stronach 3-4 użytkownicy chwalą się swoimi bluzkami, gdzieś po drodze, trwa kłótnia pomiędzy użytkownikami, zaś na dobitkę padają hasła "zły gotyk boli przez całe życie" i oklepane formułki w stylu "nie muszę być na czarno, żeby mieć gotyckie serce" po przeanalizowaniu i zdefiniowaniu składników zadanego pytania przez Bonusa oraz tematu zalinkowanego przez ciebie - stwierdzam to dwa różne światy Aetas dulcissima adulescentia est |
||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-09-03 02:10:06
slucham tego, co mi sie podoba, ludzi-znajomych tez dopbieram sobie wg wlasnych upodoban hehheheh wielki mi problem LOL Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||
|
Mandraghora
Primogen Posty: 383 Glogau / Breslau |
2010-09-03 05:28:23
Gorg666 - zalinkowany przeze mnie topic to nie jedyny wątek o podobnej tematyce. Jest ich na DP całe mnóstwo, a wszystkie traktują o tym samym i w podobny sposób się kończą, choć zaczynają się zawsze odrobinę inaczej. Po drodze zawsze są też drobne spory i pierdołowate rozmowy o dupie Maryni, a koniec końców i tak nie wiadomo, po co w ogóle temat się zaczął. "[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe." |
||
|
Bonus
Matuzalem Posty: 9 Poznan |
2010-09-03 06:26:05
Ok. A co dla Ciebie (i dla Was) determinuje takową przynależność? Tylko deklaracja czy także jakieś cechy ideologiczne, światopoglądowe czy też ubiorowo-czynnościowe? xyz |
||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3334 Aureus Mons |
2010-09-03 09:01:34
ja uważam, że goci nie istnieją. lol Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||
|
soundasleep
Primogen Posty: 457 Sulęcin |
2010-09-03 09:05:54
A ja uważam, że istnieją tylko w ludzkiej wyobraźni. A temat dotyczący gotyku, gotów i gotycyzmu - jak zwał tak zwał juz sie powielał kilka krotnie na tym portalu. Zapodajcie jakiś ciekawszy, bo wieje nudą :P Szatan, Blasty i Benedykt XVI ! |
||
|
Nuta
Primogen Posty: 643 Brzeg |
2010-09-03 12:51:36
Osobiście to czasem lubię wchodzić w takowe klimaty-ubieranie się,słuchanie takiej muzyki,towarzystwo itd. choć bliżej mi do subkultury metalowej.Ot,czasem lubię zmiany i na 100% nie jestem 'Tró' :P A temat jak wcześniej kilka osób słusznie zauważyło został przewałkowany na 1000 sposobów. To jedziem z innym tematem,bo tego typu jak 'kim są goci/metale,czym się charakteryzują,czym się różnią dane subkultury,kto jest "Tró" a kto nie itp.,itd.' już było. Hm... to może coś o najbardziej hardkorowym żarciu zjedzonym[i przeżytym] w naszym szarym[czharnym?] życiu? :D Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces. |
||
|
HardKill
Moderator Posty: 7823 Szczecin |
2010-09-03 18:13:48
Bonus jak napisałem powyżej,żadne subkultury mnie nie interesują i nic co jest z nimi związane (cechy ideologiczne, światopoglądowe czy też ubiorowo-czynnościowe),interesuje mnie tylko i wyłącznie muzyka. Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... Ostatnio zmieniany: 2010-09-03 18:15:35 |
||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-09-04 20:04:43
Ja mam podobnie jak Nuta. Nieraz ubieram sie na kolorowo, nie muszę cały czas być "tró":P Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-09-05 08:59:46
A o czym mozna pisać na Ciemnej Planecie, chyba nie o różowej Barbie.Ja staram się ubierać jak często to mozliwe w stylu gotyckim i taki styl istnieje, opisamo go w ksiązkach , tworzyli w nim wielcy kreatorzy, trzy lata temu miał swoją wystawę w Nowym Yorku.Dla mnie jest to nastrój chwili i oby trwała wiecznie. O Matko Noc! Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-09-05 19:41:52
Jak byś uważnie popatrzała, to widać, że na tym forum są różne tematy, coraz większy procent jest niemuzycznych, to raz. A dwa - ważne, że lubię muzykę, a nie wszystkich gotów muszę lubić jako ludzi, bo jak w każdej subkulturze, znajdują się tam także osoby pretensjonalne, które uważają się za coś lepszego i niby chcą, żeby o ich względy zabiegać, choć ja nie widzę takich powodów - dotyczy to głównie dziewczyn, ale części chłopaków też. Ciuchy to nie wszystko i to nie one stanowią o człowieku, o czym niektóre osoby zdają się zapomnieć. Nieuzasadniony niczym hermetyzm pewnych kółek wzajemnej adoracji po prostu mnie śmieszy. Owszem, lubię fajne ubrania w klimacie, ale nie będę na nie wydawać fortuny, bo wolę wydawać kasę np. na książki. Stanowczo bliżej mi do metali. Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||
|
Gorg666
Matuzalem Posty: 343 Wakefield (UK) |
2010-09-05 20:25:09
Czytam te posty i ogarnia mnie dziwne uczucie że nie należę do tego świata, bo definicja subkultury czy czegokolwiek z tym związanego zdaje się JUŻ nie istnieć. A szkoda... Z postów godnych uwagi w tematach około-gotyckich wynika że wy ludzie nie wiecie raz - co to jest subkultura; dwa - jak być gothem. Nie, nie, nie twierdzę że ja wiem Ja nawet nim nie jestem, wolę należeć do kultu niż do subkultury Chodzi mi o to, że jak kiedyś ktoś powiedział że jest punkiem, to w poniedziałek był punkiem i w środę też Dziś mówimy że ważniejszy od przynależności subkulturowej jest własny, wolny od czyichkolwiek ram światopogląd. Ważne by "być sobą" a nie podszywać się pod kogoś by zwrócić na siebie uwagę. Co zabawne - twierdzący tak ludzie mimo wszystko chcą jakiejś przynależności, wspólnego identyfikatora, który określi ICH, a nie każdego z osobna. Pląsając na granicy tego co "tylko moje" i tego co tylko "nasze" (w tym przypadku subkulturowe) w poniedziałek są gothem, w środę (bo słonko świeci) rozweseloną "panią wiosną", czy to źle? Oj, nie. Co więcej to także nie dobrze Bo wszystko zależy. Jeśli jesteś gothem, nosisz się jak goth, mówisz jak goth (Bonus w pewien sposób swoim wstępem wskazał, że jednak są cechy które charakteryzują nawet światopogląd gotha, żeby ułatwić "true gotha" bez uśmieszku; i chwała mu za to!), to czy powinny irytować cię epitety w stylu "wiedźma", "zombie" "dziwka szatana" itp.? Przecież na Castle Party niektóre gothki właśnie takie przywdziewają kreacje. Z drugiej strony jeśli nie jesteś gothem to po co czasem ubierasz się w tym stylu, hę? Black Gothic pięknie to ujęła - "stara się" na co dzień nosić jak gotka. Poświęcenie, pasja, angaż i liczenie się z konsekwencjami to podstawowe cechy które powinny charakteryzować człowieka oddanego subkulturze, należącego do niej... Bez tego nie masz prawa powiedzieć o sobie że jesteś "kimś" po za tym że jesteś właśnie "sobą" wtedy tak Viko, gotyk to tylko ciuchy, muzyka, manicure i parę festwiali w swoim życiu Jeśli jednak dodasz do tego wypowiedź Black Gothic, ładnie połączysz, zasupłasz i znajdziesz miejsce na wyjątki (jak chociażby okoliczności zobowiązujące) wtedy - masz prawdziwego gota.
Kończąc ten i tak długi post: Kiedyś był taki szajsowaty program "Zamiana żon" z tytułu wiadomo o co chodzi. Seria była dość naciągana, jednak pamiętam odcinek gdy true chrześcijanka trafiła do rodziny true punków. Wprowadzając swoje zasady kazała ściąć im irokeza... dziecko (kilkunastoletni, ale bardziej 12 niż 17 syn) wpadło we wściekłość, oburzenie, płacz. Pamiętam co ojciec mu wtedy powiedział i tak ukształtowałem swoją definicję subkultury
"Żaden irokez nie świadczy o byciu punkiem, ale to co masz w sercu, może nas zmienić, ale w sercu zawsze pozostaniemy punkiem" Tatuś traktował irokeza i strój jako coś ważnego, dość istotnego, na tyle by o ile to możliwe z niego nie rezygnować, lecz gdy był do tego zmuszony, był w stanie to co "tylko nasze(znów subkulturowe)" zamienić w "to co moje(co dziwne - nadal subkulturowe)" Aetas dulcissima adulescentia est |
||