|
nekropyra
Bicz Posty: 26 |
2010-09-02 00:52:58 Marduk / Valkyrja / Ragnarok
Niestety publika zawiodła. To że porządnie młócą i nie mają klawiszy to chyba dla wielu zbyt duża extrema. Poznań to jednak wiocha - mało jest fanów porządnego metalowego łojenia. Dobrze, że zespół pokazał klasę i zagrali jak dla pełnej sali.Super koncert. Christ Raping Black metal często nie grają przecież, tak samo jak The sun has failed - ciekawa setlista |
||
|
amorphous
Redaktor Posty: 4717 Poznań |
2010-09-02 02:40:23
Taki koncert nie powinien się odbywać w środku tygodnia tylko piatek/sobota. Life is complex: it has both real and imaginary components |
||
|
CrommCruaich
Matuzalem Posty: 1867 Wrocław |
2010-09-02 13:45:42
Dokładnie. A mnie ich dzisiejszy występ we Wrocławiu ominie z powodu wyjazdu służbowego. Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link |
||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3332 Aureus Mons |
2010-09-02 14:21:35
a mnie ich występ ominie bo nie chodzę do speluny o nazwie Madness
nie wiem kto wpadł na pomysł aby koncerty porządnych kapel robić w takim gównie Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||
|
CrommCruaich
Matuzalem Posty: 1867 Wrocław |
2010-09-02 14:38:01
Zdaje się wg pierwszej wersji mieli grać w WZ, ale dziś przeczytałem, że WZ zbankrutował. Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link |
||
|
Yngwie
Matuzalem Posty: 810 Wrocław / Czę... |
2010-09-02 14:46:43
Pewnie dwaj bracia P. (Piotr i Paweł, nigdy nie mogłem ich rozróżnić), jakoś zawsze potrafili się rozreklamować i nazwa przyciągała (jedyne co dobre w tej knajpie, to nazwa). Reszta to samo zło, hehe. Podobno to co tam zawsze śmierdzi, to przypalony popcorn, czasami tłumiony przez inne smrody - przynajmniej raz można wybrać się tam na koncert z ciekawości, raz wystarczy :) od czasu do czasu warto wrócić do źródła |
||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-09-05 19:49:50
Mnie osobiście wkurzyła lokalizacja poznańskiego koncertu - nie cierpię BlueNote'u, drogie piwo, a poza tym raz na Closterkellerze w zeszłym roku zostałam z moim ówczesnym bezczelnie wywalona ze stolika na górze bo "tu jest zarezerwowane". A jak sie zapytalam, gdzie jest napisane, że zarezerwowane, bo ja nic nie widze, to mnie dziad jeszcze ochroniarzem postraszył. A w tym roku to już 2gi raz musialam sie zmusic, by tam poleźć, bo w czerwcu wygrałam wejsciowke na Quo Vadisa. Możliwe, że 3ci raz będzie Closterkeller, jeśli mnie nic nie powstrzyma. Wolę łazić do Bazyla czy ewentualnie do fortu colomba. Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||