|
BearMan
Fae Posty: 6 Opole/Wrocław |
2012-03-24 21:51:04
Amon Amarth - Avengers Nie przypadł mi specjalnie do gustu Żyć tak, aby niczego nie żałować. Szkoda czasu na zmartwienia. To co tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość i przyszłość jest tylko abstrakcyjna. Każdy krok tworzy historie i otwiera nowe możliwości. |
|
Kamien
Fae Posty: 35 Bielsko-Biała |
2012-03-24 23:06:27
Dio - Magica - płyta trzymająca pewien poziom, ale jednak nudnawa. Riffy są bardzo proste i mało rozbudowane, utwory potwornie schematyczne. Miałem nadzieję, że Craig Goldy uratuje sprawę, ale niestety jak zwykle gitarze brakło mocy i mamy mocne, ciężkie riffy zagrane za delikatnie. Black Sabbath - Seventh Star - album, który mnie zaskoczył. Ogólnie utwory wydają mi się przede wszystkim źle nagrane. Na płycie znajduje się jeden naprawdę świetny utwór pt. "No Stranger To Love". Niestety, spietruszona została jakość nagrania i przez to całość brzmi nijako. Jeśli już szli w lekkie kawałki to mogli skupić się całkowicie na tych klimatach. Uriah Heep - Into The Wild - od razu chciałbym zaznaczyć, że Juraje to zdecydowanie mój ulubiony zespół, a wspomniana płyta jest niezła. Co więc mi się nie podoba? Zmiana stylu. Podoba mi się wokal Berniego, ale nie nadaje się do tej muzyki. Wszyscy fani znają pierwsze albumy Uriah - rozbudowane, często kilkunastominutowe utwory, ciekawe teksty, schowana gitara, wysunięty bas, charakterystyczna gra klawiszy i chóry, chóry, mnóstwo chórów. A co zaserwowali nam nowi Juraje? Tępawy klasyczny heavy metal, z klasycznym wokalem, schematycznymi utworami. A tytułowy kawałek woła o pomstę do nieba swoimi dwoma (!) dźwiękami i powtarzającym się miliard razy refrenem. Nie jest to słabe, ale naprawdę boli porównanie takiej "Into The Wild" z "Paradise - The Spell". Nightwish - Dark Passion Play - nie trzeba chyba mówić dlaczego. Same utwory są na bardzo wysokim poziomie, ale sposób wykonania pozostawię bez komentarza. Za Imaginaerum nawet się nie zabrałem, wolę sobie nie obrzydzać tego zespołu do końca. TSA - anglojęzyczne wersje ich płyt - wszystko byłoby super, gdyby nie to, że większość utworów została nagrana w tragicznej jakości w porównaniu do pierwotnych edycji (też nie najlepiej zmiksowanych). To, co najcenniejsze w człowieku zawsze znajduje się w środku. Ostatnio zmieniany: 2012-03-24 23:08:38 |