Morderca zwierząt. - strona 60

Help
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura
1 | 2 | 3 | 4 Następna
shagi666
Anciliae
shagi666
Posty: 319
Rzeszów

2010-06-01 19:57:58 .
Bo miałbym świadomość , że i tak nie mam szans na ucieczkę. Lepiej zginąć w walce
"Rób co masz robić brat , świat jest dziki , nie pozwól by ktoś mówił Ci , że jesteś nikim"

InsanteVampire
Anciliae
InsanteVampire
Posty: 26
WarssszawA

2010-06-01 20:47:21
Jak byłam mała i miałam 6 lat, przez przypadek potrąciłam mojego królika drzwiami wchodząc do pokoju. Niestety ze skutkiem śmiertelnym. Jest mi nadal przykro jak o tym pomyślę.

W lesie otaczającym moją działkę codziennie słychać jakiś strzał. To leśniczy ubija bezpańskie psy. Cieszę się, że to robi.

Osobiście w lecie będąc na wspomnianej działce, zastawiam pułapki na myszy w piwnicy. Codzienne pozbywam się 5 czy 6 ich małych zwłok. Jeśli ma przytrzaśniętą główkę to nic nie czuję. Ale jak łapka złapała ją w połowie to jest mi przykro. Ale pułapki zastawiam nadal. Moja żywność i zdrowie są dla mnie ważne. Podpinam to pod obronę własnego terytorium. Jak lew goniący gepardy czy hieny ze swojego rewiru.

Skóry noszę. Te krowie czy świńskie. To i tak produkt uboczny ze schabowego na obiad. Futra jednak to już inna sprawa. Tu nie widzę poza estetyka jakiejkolwiek korzyści.

Mięso jem bo jest smaczne. Nie mam tez 12to metrowych jelit jak owca, więc powinnam jeść mięso zgodnie z naturą.

Pośrednio jestem mordercą. Bo mordują na moją potrzebę. Czuję się z tym normalnie. Bo moja naturą jest zapotrzebowanie na konsumpcje zwierząt i wyrobów zwierzęcych.

Jeśli to mordowanie jest w zakresie naszych potrzeb to nie mam nic przeciwko. Jeśli na prawdę wykorzystujemy tylko to co nam jest potrzebne. Niestety człowiek to takie stwór, że ma więcej niż tylko potrzeby biologiczne. Futra są tylko dla estetyki czy innej potrzeby niebiologicznej. Obrona swoich dóbr przed szkodnikami jest taka sama jak w przypadku zwierząt. My bronimy swojego kurnika przed lisami a lwy gazel na swoim terenie. To jest w porządku.

Jak myśliwy ubije choć nie jest to szkodnik, zabierze do domu i zje, to jeszcze pół biedy. Wszak ma sklep spożywczy. To jest to drugie pól, gorsze. Jak sprzeda, no obleci. Ale jak zabije, odetnie tylko głowę dla trofeum to już patologia.

A ty zabijasz tylko lisy i bażanty u babci? Czy zdarza ci się tez "pójść w teren".



Walcz! Nie odchodź do piekła bez walki! Nawet w grobie nie wszytko jest stracone.

shagi666
Anciliae
shagi666
Posty: 319
Rzeszów

2010-06-01 20:57:55 .
Ostatnio nie bywam w terenie. Bażanty są bardzo smaczne , można je również wypchać i postawić na komodzie :) Co do lisów ... To nic się nie da z nich zrobić , bez fachu w ręce. No chyba , że półkę w pokoju udekorować jego czaszką.
"Rób co masz robić brat , świat jest dziki , nie pozwól by ktoś mówił Ci , że jesteś nikim"

InsanteVampire
Anciliae
InsanteVampire
Posty: 26
WarssszawA

2010-06-01 22:00:16
A tak z ciekawości co z nimi robisz? Zakopujesz? Palisz? Są jakieś przepisy regulujące to?
Walcz! Nie odchodź do piekła bez walki! Nawet w grobie nie wszytko jest stracone.

shagi666
Anciliae
shagi666
Posty: 319
Rzeszów

2010-06-01 22:06:19 .
No jak coś ubiję , to zakopuję raczej.
"Rób co masz robić brat , świat jest dziki , nie pozwól by ktoś mówił Ci , że jesteś nikim"

wolfj23
Anciliae
wolfj23
Posty: 245
Ciemnogród

2010-06-03 02:38:45
Lisów praktycznie nikt teraz nie potrzebuje... na futra idą te z hodowli - skóra na pewno lepszej jakości. Za to ze względu na szczepienia przeciw wściekliźnie jest ich za dużo zagrażają zwierzynie drobnej chociażby cietrzewiom czy kuropatwom... Ale lis taki to rzeczywiscie do zakopania gł. sie nadaje
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2010-07-09 12:12:21 .
BlackSpectrum Napisał:
shagi666 Napisał:
Miałem przez chwilę problem z wyrzutami sumienia , dlatego założyłem ten temat.

Więc już ich nie masz? Pisanie o tym Ci pomaga w wyzbyciu się wyrzutów sumienia?

Myślę, że autor tematu miał ochotę na stworzenie małej terapii grupowej, ale najwyraźniej mu nie wyszło, bo nie znalazł ludzi z podobnymi do niego problemami. :P
A co do zabijania zwierząt- tępię tego typu zachowania. Sama zabijam jedynie pająki (tych się brzydzę). Komarów nie tykam, bo zwykle nie chce mi się nimi rąk brudzić.
Ponadto ( wybaczcie mi, nosiciele skórzanych płaszczy!) noszenie skóry zwierzęcej jest w pewnym stopniu popieraniem i przykładaniem ręki do ich cierpienia.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Ostatnio zmieniany: 2010-07-09 12:20:57

Gabriela
Bicz
Gabriela
Posty: 328


2010-07-09 20:35:25 .
Wampgirl Napisał:
Ponadto ( wybaczcie mi, nosiciele skórzanych płaszczy!) noszenie skóry zwierzęcej jest w pewnym stopniu popieraniem i przykładaniem ręki do ich cierpienia.


Jedzenie mięsa też. Nie wiem czy wiesz, ale skóra na noszone przez nosiciele płaszcze pochodzi ze zwykłego uboju.
A skórkowe buciki pewnie w domciu stoją. :)

Raven
Bicz
Raven
Posty: 476
Poznań

2010-07-09 21:11:05
Po raz kolejny taki temat. Wszystkim tak wrażliwym na krzywdę zwierzątek polecam taki temat do przemyśleń - czy wilk albo niedzwiedź w dziczy (nie w Polsce ale np w Kanadzie) taki dziki i jeszcze głodny, będzie się zastanawiał czy to dobrze zjeść człowieka? Odp. jest prosta - po prostu Cię zabije i zje. Taki układ w naturze silniejszy/sprytniejszy/szybszy korzysta ze słabszego, ważne żebyśmy jako ludzie robili to rozsądnie - tzn nie katowali zwierząt które hodujemy na ubój, dbali o ich godne warunki bytowe i godną śmierć.
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."

khaash
Anciliae
khaash
Posty: 89
Posen/Ludbrancz

2010-07-10 18:37:05
shagi należysz do jakiegoś koła?

Swoją drogą również parę razy byłem na polowaniu, kilka sarenek, dzika i parę lisów mam na swoim koncie. Nie czuje się z tym jak morderca - mordercą jest osoba prowadząca do regresji własnego gatunku a nie do jego ekspansji (przynajmniej według mnie). Co do walki - postrzelony śmiertelnie lis lub dzik stara się walczyć, zwłaszcza w obronie młodych.

Na myśliwych nie można patrzeć tylko przez aspekt zabijania. Koła łowieckie dostają przydziały co mają ustrzelić by kontrolować populacje. Zwłaszcza lisów. A np. mój wujek zajmuje się hodowlą bażantów i wypuszczaniem ich w pole w celu odbudowy gatunku.
My hatred burns through the cavernous deeps

shagi666
Anciliae
shagi666
Posty: 319
Rzeszów

2010-07-10 20:55:39
Nie , nie jestem w kole , ale pragnę się przyłączyć ( w przyszłym roku ) Też myślę nad hodowlą jakichś zwierząt , ale na to trzeba mieć czas i kasę ( może za kilka lat ) Poza tym niedługo stadninę koni będziemy zakładać , także to już jest jakiś aspekt w tym kierunku.
"Rób co masz robić brat , świat jest dziki , nie pozwól by ktoś mówił Ci , że jesteś nikim"

Violanta
Matuzalem
Violanta
Posty: 189
zachodniopomors...

2010-08-02 16:36:23
No, to jak tak jak kilka ludu powyżej. Także zabijam. Raz nawet jechałam z ojcem samochodem i mieliśmy mały wypadek - autem w sarnę. Poleciała i umarła sobie [zdechła]. Noszę buty ze skóry. Futra nie noszę, bo tutaj sprawa wiadoma - zabija się specjalnie dla futra. Zresztą, to nie ja zabijam, jak już, to bym to poparła. Jem mięso. Jest fajnie. Aha. I kiedyś mnie ugryzł pies - nie, nie zjadłam go.
Better to be hated for who you are than loved for who you are not.

1 | 2 | 3 | 4 Następna
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura