Polish Satanist Tour

Goci- subkultura, czy styl życia?. Strona 1

Goci- subkultura, czy styl życia?Wysłany: 2010-01-29 11:40:44

Witam!
Pewnie niektórzy znają mnie już, gdyż nękam prywatnymi wiadomościami. Zbieram materiały do pracy licencjackiej na temat światopoglądu i systemu wartości w subkulturze gotyckiej.
Zdaje się, że badam temat od podszewki, gdyż prywatnie nie obca mi jest 'mroczna' tematyka, utożsamiam się z tą subkulturą w różnych aspektach.

Zbierając powoli ankiety od Was, prowadząc obserwacje uczestniczące na różnych eventach 'gotyckich' zaczynam się zastanawiać czy bycie Gotem, to tak naprawdę odzwierciedlenie przynależności subkulturowej...
Subkultura w swych definicjach mówi o posiadaniu określonego światopoglądu, wyglądu zewnętrznego, charakterystycznych rytuałach, hierarchii, itd.
Jak te składniki mają się do subkultury Gotów, waszym zdaniem?
Czy to nie jest trochę tak, że na codzień jesteśmy zwykłymi studentami/ uczniami/ pracownikami firm/.../ a tylko w szczególnych okolicznościach 'przebieramy się' w gotyckie ciuchy?
Czy można uważać się za Gota tylko wewnątrz, bez przebieranek?
Czy jesteśmy zorganizowani w jakieś hierarchie?

Wiem, że to czysta teoria, aczkolwiek nurtuje mnie ten temat, nie tylko z uwagi na pracę licencjacką. Wpisujcie, co myślicie.


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-29 13:41:34

ravenheart99 (Bicz)
ravenheart99
Posty: 1400
Kotlina Kłodzka/Wrocław

O proszę :) a myślałam że tylko ja wzięłam sobie "mroczny" temat pracy licencjackiej :D


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Wysłany: 2010-01-29 13:52:19

sanctaputana (Bicz)
sanctaputana
Posty: 155
Jelenia Góra, Wrocław

albo się ma czarną duszę albo nie.
nie podoba mi się w tym przypadku sformułowanie subkultura, zwykle łączy się z jakąś ideologią, Goci jej nie mają, jestem raczej za stylem życia bądź po prostu osobowością. jest to też rodzaj stylizacji czy performance, który, zastrzegam, nie ma nic wspólnego ze sztucznością.


czyń swoją wolę a stanie się prawem


Wysłany: 2010-01-29 14:30:52

Ja ze swej strony chciałabym wiedzieć co znaczy 'mieć czarną duszę'
?


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-29 15:13:37 Zmieniany: 2010-01-29 17:23:18

Vammp (Primogen)
Vammp
Posty: 843
Wszedzie i nigdzie

Nawiazujac do tematu, jako Goth nie czuje sie czlonkiem subkultury. Subkultura sama w sobie ogranicza ludzi narzucajac styl, poglady, itp. Zdecydowanie jdstem za tym ze Gotyk to styl, a nie subkultura.


Czasami warto uciec od zycia...


Wysłany: 2010-01-29 22:25:10

dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi i zachęcam do większej aktywności


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-29 23:43:18

ZiKE (Matuzalem)
ZiKE
Posty: 13
Rzeszów / Warszawa / prawie_ws...

A może to po prostu specyficzny rodzaj poczucia estetyki?
Podoba mi się ciężka i mroczna muzyka, podobają mi się Gotki (dość ogólnie to napisałem) i choć korzystam najczęściej z czarnych ubrań to sam wyglądam bardziej jak bezdomny niż jak Pan Ciemności... Może więc ja nie jestem Gotem? Może na takich mnie jest inna klasyfikacja?
Nie szukam w Gotyku niczego poza miłymi doznaniami audiowizualnymi.
Pozdrawiam!


Nie ma tego złego co by na gorsze nie wyszło i na nas czyhało /// Combinatore humanum est


Wysłany: 2010-01-30 01:29:27 Zmieniany: 2010-01-30 01:40:57

sanctaputana Napisał:
albo się ma czarną duszę albo nie.
nie podoba mi się w tym przypadku sformułowanie subkultura, zwykle łączy się z jakąś ideologią, Goci jej nie mają,


Myślę że niekoniecznie ... wiesz ideologia niektórych subkultur np. punk jest w pewien sposób "sformalizowana" subkultura ta nawołuje do pewnego stylu życia, wyrażają ją zespoły chociaż nie wszystkie niektóre mają tylko brzmienie punk rockowe, punki demonstrujące (nie tylko oni) przed szczytem G8 itp

ale czy metalowcy w większości nie zajęci polityką (po za chlubnymi :P wyjątkami) nie mają mają pewnych wspólnych poglądów ??
np. odnoszących się do stosunku do innych subkultur..

czy przepraszam ze o nich napiszę blokersi nie mają swojej ideologii nie zajmują się jej propagowaniem, ale jak widzą "leszcza" to kroją...
taki mają światopogląd (dobrze że większość słabo pisze napisaliby do trybunału sprawiedliwości że są prześladowani za poglądy, tak na marginesie kto wymyślił utopię "państwa światopoglądowo neutralnego")

czy goci nie mają wspólnego podejścia do pewnych spraw ? chociaż sensem ich jestestwa nie jest propagowanie tego światopoglądu i nie jest on sztywnie określony to jednak łączy ich pewne wspólne podejście... czy to jest ideologia trudno mi powiedzieć... ale gdyby nie podobne podejście do pewnych spraw... nie byli by gotami

chociaż da się zauważyć że niektórzy wierzą w magię czasem aż na granicy mistycyzmu, a inni uważają się za ateistów, agnostyków i uważają te sprawy za fikcję ale za to bardzo wciągającą

to jednak słysząc wypowiedzi gotów o sobie wiemy że ktoś jest przedstawicielem tej subkultury :)
(załóżmy ze słyszymy ich w radio, a nie widzimy)

a osobiście to się nie wypowiem bo nie jestem gotem :P chociaż subkultury troszkę mnie interesują to w ramach młodzieńczego buntu specjalnie unikałem nawet odwiedzania pubów przeznaczonych dla członków takiej czy innej subkultury nie chcąc być kojarzony z żadną z nich, teraz to mi przeszło i jest mi to obojętne :> pewnie dlatego jestem na tym portalu


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Wysłany: 2010-01-30 12:56:21

sanctaputana (Bicz)
sanctaputana
Posty: 155
Jelenia Góra, Wrocław

Pan Napisał:
sanctaputana Napisał:
jest to też rodzaj stylizacji czy performance, który, zastrzegam, nie ma nic wspólnego ze sztucznością.


Mogłabyś wyjaśnić, na czym polega sztuczność i jak można nałożyć na siebie kilogramy farby, by jej uniknąć?


Jest wielu pozerów wśród gotów, jeśli myślą, że pomalowanie gęby na biało uczyni z nich tru gotów to się grubo mylą. Wolałabym też, żebyś nie upraszczał i nie sprowadzał wizerunku gotów do trupiobladych buziek. Jeśli zadajesz mi w ten sposób pytanie, dajesz wyraz swojemu niezrozumieniu estetyki gotyku, więc po raz kolejny nie mamy o czym rozmawiać. Radziłabym Ci przestać uprawiać metafizykę a bardziej wyedukować się w filozofii lingwistycznej, polecam lekturę Wittgensteina, Austina bądź Searle'a, zalecam szczególnie teorię performatywów. Do tego zapoznaj się z teorią performance wg Judith Butler i estetyką campu wg Susan Sontag. Może wtedy będziemy mogli porozmawiać jak równy z równym, tymczasem EOT.


czyń swoją wolę a stanie się prawem


Goci- subkultura, czy styl życia?Wysłany: 2010-01-30 14:03:27 Zmieniany: 2010-01-30 14:05:27

Eloise Napisał:
Subkultura w swych definicjach mówi o posiadaniu określonego światopoglądu, wyglądu zewnętrznego, charakterystycznych rytuałach, hierarchii, itd.
Jak te składniki mają się do subkultury Gotów, waszym zdaniem?


Z tym światopoglądem to różnie bywa. Nie mniej, "subkultura" gotycka nikomu nic nie narzuca. Gotyk daje nam tę wolność, której innym subkulturom brakuje. Nie nakazuje nam być "śmiećmi" albo znać na pamięć wszystkie teksty Metalliki. Przyjmuje pod swoje skrzydła zarówno wszystkich tych, którym pasuje wcześniej wspomniana już estetyka, jak i tych, którzy po prostu nie pasują nigdzie ze względu na swoją "inność". Nie ma ściśle określonych reguł, które można by spisać i wydać podręcznik pt. "50 elementarnych zasad bycia gotem". To się po prostu czuje [lub nie ] i już.


Eloise Napisał:
Czy to nie jest trochę tak, że na codzień jesteśmy zwykłymi studentami/ uczniami/ pracownikami firm/.../ a tylko w szczególnych okolicznościach 'przebieramy się' w gotyckie ciuchy?


A nie uważasz, że ciężko by było wparować na egzamin/maturę/ważne spotkanie biznesowe w lateksowym gorsecie czy stroju Draculi? :lol: Na co dzień reprezentować możemy gotyk w sposób inny, niż tylko poprzez strój. I myślę tu głównie o tolerancji wobec innych, bo to właśnie tolerancja jest, moim skromnym zdaniem, tym wyznacznikiem bycia gotem. :) W tej subkulturze każdy z nas jest zupełnie inny, aczkolwiek nie mówię, że inspiracji nie czerpiemy też z siebie nawzajem.


Eloise Napisał:
Czy można uważać się za Gota tylko wewnątrz, bez przebieranek?


Można. Ale po co? ;P

Eloise Napisał:
Czy jesteśmy zorganizowani w jakieś hierarchie?


Pierwsze słyszę. :) No, chyba że na DP, ale to już inna sprawa.


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Wysłany: 2010-01-30 14:28:04

A ja myślę , że trzeba siebie nazwać Gotem.Jak nie ma się tego w duszy to się Gotem nie jest.Uważam , że to ludzie indywidualiści. Godzą się na życie społeczne i nie chca go zmienić.Są inni, kazdy na swój specyficzny sposób.I dla kazdego z pewnością znaczy bycie Gotem trochę co innego.Dla mnie to manifestacja w sposobie ubierania,fascynacja tematami tabu religiami, stosunkiem do śmierci, literaturą w stylu Poego i innych Mrocznych twórców horrorów, fantastyką, muzyką , poszukiwaniem czegoś...w mroku .
Ja jak jestem ubrana w kolorowe ciuchy czuję sie jak w przebraniu.Nie przerażają mnie wampiry, wilkołaki i strzygi tylko ludzka zawiść, chamstwo i agresja.Może to odtrutka na ten świat wokół mnie.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Wysłany: 2010-01-30 17:11:48

Mi wystarczy bycie w duszy, nie mam potrzeby ekscentrycznie się ubierać i upiększać ciała kolczykami itp. chociaż tatuażu na plecach nie wykluczam Na CP i inne imprezy jeżdżę ale ograniczam się do ubierania na czarno. To prawda trzeba we wnętrzu identyfikować się z tą subkulturą, uzewnętrznianie to kwestia indywidualna.


"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."


Wysłany: 2010-01-30 17:19:20

Identyfikować to może złe słowo, myślę że po prostu trzeba to czuć....głęboko w duszy.


"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."


Wysłany: 2010-01-30 19:28:35

Vammp (Primogen)
Vammp
Posty: 843
Wszedzie i nigdzie

Bycie Gotem nie jest na pokaz, albo sie czlowiek czuje Gotem i sie z tym utozsamia, albo nie. Osobiscie niemal przez caly czas ubieram sie na czarno bo lubie taki styl, a w kolorowych ubraniach poprostu nie czuje sie soba, zupelnie jakbym udawal kogos innego. Co do E. A. Poe, lubie jego opowiadania, nawet bardzo, zespoly grajace Gotycki rock czy metal rowniez bardzo lubie. Goci sa wyjatkowi poniewaz roznia sie od inych czego ci "normalni" ludzie nie lubia, a czasem wrecz sie boja.


Czasami warto uciec od zycia...


Wysłany: 2010-01-30 20:22:24

Wydaje się więc, że tylko niektórzy z Was określają gotyk mianem subkultury. Widzę dwa zasadnicze zdania- jedno postuluje za tym, że każdy czuje to coś w sobie, przeżywa na swój sposób i nie czuje potrzeby by się z tym uzewnętrzniać, choć można.
Z drugiej strony widzę opinie, że jeśli jest się gotem i czuje się to, to z pewnością jest się członkiem subkultury- subkultury która w założeniu nic nie narzuca, nie naciska ale jest. Oznacza przynależność do określonej zbiorowości.

Hierarchii w zasadzie nie ma, pomijając ten portal
Rytuały? Czy każdy got podejmuje takowe?
Zasady? Czy są jakieś niepisane zasady tej subkultury?


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-30 20:45:49

A co studiujesz? I na pewno nie jest to oryginalny temat bo co roku na licencjat o gotyku rzuca się stado mrocznych studentek kierunków wszelakich, które myślą, że ich praca zostanie okrzyknięta leksykonem gotyku.

Poza tym będąc na 3 roku jakiś studiów o aspekcie społecznym powinnaś sama wiedzieć, że za subkulturą idzie pewien system wartości:


"P. Lerman twierdzi, że elementem najpełniej wyrażającym różnice pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi są: formy zachowania wyznaczone przez subkulturę, charakterystyczne dla niej wartości, język symboli za pomocą których dokonuje się komunikacja interosobnicza, oraz ekspansja stanów psychicznych jednostki.
Cz. Matusiewicz uzupełnia tę listę elementów o uczciwość i emocjonalność. Uogólniając można powiedzieć, że w każdej subkulturze istotnymi składnikami są: swoisty język, swoiste tonacje uczuciowo-emocjonalne, specyficzne formy zachowania, specyficzny system wartości".

Polecam zająć się czymś pożytecznym.


"Tonight's the night..."


Wysłany: 2010-01-30 22:33:33

studiuję resocjalizację i widocznie nie jest to temat na tyle popularny, by znał go mój znany dosyc promotor...zresztą uważam ten temat za bardzo pożyteczny. nie mam też 'ambicji' na pisanie encyklopedii gotyku.

zdaje się, że znam teorię na temat subkultur, być może źle zadałam pytanie.
chodzi mi o to, czy i jakie znacie konkretne formy zwyczajów, rytuałów czy niepisanych zasad zachowania się w subkulturze gotyckiej.


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-30 22:39:23 Zmieniany: 2010-01-30 22:41:13

Pożyteczny w jakim sensie? Komu ma się przysłużyć?

A promotor jeżeli jest zcny i znany to nie ma czasu na pierdoły dlatego nie zna tego tematu. Równy gość.


"Tonight's the night..."


Wysłany: 2010-01-30 22:42:43

i to mnie martwi, a jednocześnie fascynuje.


jednakże sformułować konkretne hipotezy, czy opinie na ten temat będzie ciężko.



lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Wysłany: 2010-01-30 22:47:12

Phantom Napisał:
Pożyteczny w jakim sensie? Komu ma się przysłużyć?

A promotor jeżeli jest zcny i znany to nie ma czasu na pierdoły dlatego nie zna tego tematu. Równy gość.



to ciekawe przypisywać komuś (promotorowi) nieznajomość/znajomość pewnych tematów i wiedzieć co o tym sądzi...


A co do tematu, to ma się on przysłużyć chociażby wzbogaceniu wiedzy na temat danej subkultury, może chociażby po to, by umieć oddziaływać na pewne grupy.


lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach


Login

Password

Facebook G+
Załóż konto / Odzyskaj hasło