Przyjaźń znowu - strona 15

Help
Forum : Blogi
Poprzednia Następna
Dyskusja na temat artykułu: Przyjaźń znowu - strona 15
SalomonKain
Anciliae
SalomonKain
Posty: 269


2009-08-21 03:58:01 Przyjaźń znowu
Ciekawy temat, powiem Ci że tym końcem świata to jest niezła zagwozdka, ale wydaje mi się że poza przyjaciółmi brakowało bi mi jedynie moich Rodziców. Od lat mam przyjaciół razem z Żoną i przyjaciółmi stanowimy zgraną grupę, która trzyma się od wielu lat i przeszła już wszystko co dobre i złe. Oczywiście brakowało by mi też innych ludzi, ale odwrotnej sytuacji sobie nie wyobrażam.

Sk

All
Bicz
All
Posty: 36


2009-08-21 09:50:59
Zacytuj:
policz ile jest w Twoim życiu naprawdę bliskich Ci osób, które nazywasz Przyjaciółmi?


Brak.

Zacytuj:
giną wszyscy ludzie prócz Ciebie

Zacytuj:
Czy będzie Ci brakować czegoś? Czy będzie Ci brakować kogoś?
Czy nie będzie za tłoczno lub może za luźno?


(przykłada lufę do skroni i strzela sobie w łeb).

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-21 13:02:13
All Napisał:

Zacytuj:
giną wszyscy ludzie prócz Ciebie

Zacytuj:
Czy będzie Ci brakować czegoś? Czy będzie Ci brakować kogoś?
Czy nie będzie za tłoczno lub może za luźno?


(przykłada lufę do skroni i strzela sobie w łeb).


Widzę błąd. Chodziło o to, że giną wszyscy prócz Ciebie i osób, które nazywasz "przyjaciółmi".
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

All
Bicz
All
Posty: 36


2009-08-22 04:13:04
thistle89 Napisał:
All Napisał:

Zacytuj:
giną wszyscy ludzie prócz Ciebie

Zacytuj:
Czy będzie Ci brakować czegoś? Czy będzie Ci brakować kogoś?
Czy nie będzie za tłoczno lub może za luźno?


(przykłada lufę do skroni i strzela sobie w łeb).


Widzę błąd. Chodziło o to, że giną wszyscy prócz Ciebie i osób, które nazywasz "przyjaciółmi".


Nie sądzę. Nie odczytałaś cynizmu. Bo tak na dobrą sprawę, który człowiek pragnie być samotny?

Pan :arrow: zapachniało idealizmem

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-22 06:27:42
All Napisał:

Nie sądzę. Nie odczytałaś cynizmu. Bo tak na dobrą sprawę, który człowiek pragnie być samotny?


Dostrzegłam inny błąd - bywa
Chyba nowy tu jesteś? Tu jest taki mhrok i tego typu rzeczy, że niektórzy przyznają się do tego, że są i chcą być samotni - na dobrą sprawę kojarzę dwie, które się przyznały do tego, że są samotne i im z tym dobrze.

Od 7 rano na necie siedzieć? Apokalipsa
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

All
Bicz
All
Posty: 36


2009-08-22 06:29:50
Oj Panie, czy naprawdę nie można wykazać innej opcji? Ja w poprzedniej wypowiedzi z tym samobójstwem pragnąłem ukazać, że człowiek który nie ma przyjaciół, z rodziną nie utrzymuje kontaktów, wykazuje cechy "Scrooge'a", i dodamy do tego jeszcze wizytę trzech duchów w postaci końca świata... przejrzy na oczy i co mu pozostanie? Samotność. Jak długo można wytrzymać w samotności? Robinson Crusoe potrafił. Tom Hanks w Caste Way także(przecież powrócił do cywilizacji, gdzie miał żone, rodzinę, przyjaciół - ale tęsknił za tą samotnością na bezludnej wyspie, gdzie jedyną przyjaciółką była piłka)

No jeszcze trza wspomnieć istotę religijną końca swiata. Gdybym się tym obrazem biblijnym kierował, to wątpię, aby mój przyjaciel przeżył, bo tego nie można być pewnym. Kazdy zostanie osądzony. Nawet Ty czy Ja.(oczywiście to tylko rozmyślenia na temat wątku z literatury biblijnej, niekoniecznie wiary religijnej).

No ale jak mam myśleć o przyjaciołach to tylko tym jednym/góra dwa, który zawsze bedzie mi towarzyszył potrzebami wszelakimi tj. zwierzenia, pomoc materialna etc. Ja sobie nie tworze armii przyjaciół. Po co? Tylko może byc rozczarowanie, bo wiadomo ludzie szybko zdradzają, mają maski itd.

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-22 07:26:54
Pan Napisał:

All Napisał:
Tylko może byc rozczarowanie, bo wiadomo ludzie szybko zdradzają, mają maski itd.


Skąd wiadomo?


Z doświadczenia. Po sobie można zauważyć.
Pan - zawsze jesteś taką samą osobą? Nie dostosowujesz się do sytuacji w jakiej jesteś?
Tak samo zachowasz się w barze i na przyjęciu u królowej?
Do baru zapewne nie chodzisz - to sobie wyobraź :P
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-22 08:08:41
Pan Napisał:
thistle89 Napisał:
Pan Napisał:

Skąd wiadomo?

Z doświadczenia. Po sobie można zauważyć.

Z doświadczenia wynika też coś zupełnie przeciwnego.


Taa - zawsze inny i ten sam :D

Pan Napisał:
Chyba lepiej dobieram przyjaciół.


Sugerujesz, że ja źle? Miło mi :)
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

All
Bicz
All
Posty: 36


2009-08-22 08:12:30
thistle89 Napisał:
All Napisał:

Nie sądzę. Nie odczytałaś cynizmu. Bo tak na dobrą sprawę, który człowiek pragnie być samotny?


Dostrzegłam inny błąd - bywa
Chyba nowy tu jesteś? Tu jest taki mhrok i tego typu rzeczy, że niektórzy przyznają się do tego, że są i chcą być samotni - na dobrą sprawę kojarzę dwie, które się przyznały do tego, że są samotne i im z tym dobrze.

Od 7 rano na necie siedzieć? Apokalipsa


Ten post można było by uznać za atakujący Ale że pokojowy ze mnie człowiek nie będę odszczekiwał.
A czy ja napisałem, że jestem samotny? Nie opisuj użytkownika po jego zdjęciu .

Wiele rzeczy można robić o 7. rano. Między innymi przeglądać. Ale to chyba nie Twoja sprawa, i nie na temat już. Więc ominę ten wątek.

Z prowokowałem wypowiedzią z samobójstwem w tle i mi się chyba udało. Ty zadałaś pytanie, a ja opowiadam na nie ilustracją, która mogła by mieć miejsce :) Dałem inne rozwiązanie. Ja sobie odpowiadam w ten sposób(taki mam charakter czarno humorzasty), a Ty sobie odpowiadasz(bądź inni) o przyjaciołach i rodzinie i tak dalej. Ja niekoniecznie muszę na to pytanie odpowiadać, w szczególności

A skąd wiadomo, że ludzie zdradzają, że tak na prawdę przyjaciół poznaje sie w biedzie? Właśnie z doświadczenia. Oczywiście często bywa tak, że tu w nas jest tego wina.

Dlatego odpowiem w końcu na pytanie Thistle. Zabrzmi może troszkę naiwnie, ale... boje się, że jak przeżyją moi przyjaciele, a wyginie cała populacja ludzka pozostawiając mnie przy życiu, to obawiam się, że będzie to wtedy bratobójcza(Kain i Abel) zagłada, narodzin kolejnego gorszego człowieka, a co tym idzie te maski, zdrady, podchody, kłamstwa, oszustwa. Oczywiście zapewne ktoś napisze - a skąd taka pewność? Bo jeżeli ja przeżyję, a i na pewno istnieje Stwórca Jedyny, to wątpię aby mnie oszczędził. Nie oszczędziłby mnie myślę, z powodu biblijnego grzechu którego nosze na barkach. Więc - podsumowując. Jeżeli przezyje rodzina, przyjaciele... to niech się im dobrze żyje.

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-22 08:23:26
All:
1. - po to tam są emotki - żebyś nie odebrał tego jako atak - wcale tak nie jest.
2. - ja też nie napisałam, że jesteś samotny - naprawdę :)
3. - to o porannej godzinie to tylko myśl ulotna :D
4. - Twoja wizja jest mroczna i pesymistyczna - prawdopodobnie realna w takiej sytuacji o jakiej piszesz.
Jednakże zbyt dosłownie to odebrałeś. Mi chodziło o niejako "selekcje" - wiele osób ma wielu przyjaciół, każda napotkana osoba staje się przyjacielem. Chciałam zwrócić uwagę na nadużycie ów określenia - przyjacielem powinno się nazywać wyjątkowych ludzi, bez których życie byłoby... marne? złe? bezsensowne?
Coś w tym stylu :)

Pan:
Nie pisz jak ja pisze :P Ludzie Cię oceniają jak chcą - ale o Tobie wątek jest gdzie indziej :P
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

All
Bicz
All
Posty: 36


2009-08-22 09:07:49
Ubiegłeś mnie Panie odpowiedzią.

Ja gdy traktowałem ludzi podobnie jak Thistle, że każdego wyjątkowego człowieka traktowałem jako przyjaciela, bo uważałem, że dają, że tak ujmę sporo kolorów w moje życie. Tylko między kolorami jest także czerń i biel. Uważam, mając trzech przyjaciół, tyle wystarczy, bo utrzymuje kontakt z nimi do dzisiaj i trwa bardzo długo. I Ci co najmniej nie zawiedli. Gdy miałem pietnastu przyjaciół, stworzyłem sobie taki utopijny obraz, że ludzie są dobrzy. Owszem, są. Nie którzy. CI z pietnastu, została trójka. Tak szczerze powiedziawszy od tamtego czasu rozłamu przyjaciół, nie staje się nachalny o przyjaźń, bo jest wyjątkowy. Z czasem mam nadzieję, na tą przyjaźń obustronnie zapracujemy.
Bo przecież przyjaźni nie da się kupić. Ona się musi narodzić.
Po za tym uważam, że swietnie możemy się bawić z ludźmi wyjatkowymi a traktować ich jako kumpli. Znajomych. Bez sensu moim zdaniem zakańczać znajomość, bo między ludźmi nie rodzi się silna więź przyjaźni.


Zacytuj:
Parę osób sugeruje na tym forum, że jestem zbyt agresywny i wymagający, by mieć przyjaciół. Za to ja wiem, że na osobach, które darzę szacunkiem, mogę polegać


Oj, dla mnie to straszne naiwne(nie obrażjąc Ciebie Panie). U mnie jest odwrotnie, ja najpierw badam, obserwuje, spotykam się z takimi osobami i przyjemnie spędzam z nimi czas. Ale jak juz wspomniałem - nie jestem zwolennikiem kolekcjowania przyjaciół(słowem - przyjaciół). Ja mam w swoich znajomych parę grup które są zwią się kumplami, i z takimi moge iść na piwo, po żartować, obejrzeć film, przeprowadzać ciekawe konwersacje. Następnie mam grupę znajomych - z którymi nie koniecznie musze sie spotykać. Nie mam takiej więzi pomiędzy nimi. Następnie - przyjaciele. I tutaj mogę się doradzić, pomóc im, i wiem(nie oczekuje tego), że mi się odwdźięczą. Dwie poprzedni grupy - mogę im pomóc, ale co z tego, że mam dobre serce i chce pomóc. Jak przeważnie, jak dasz palec to chapną całą rękę. Przyjaciel wybaczy - Ty wybaczysz przyjacielowi. Znajomemu niekonicznie i kumplowi także. To z mych obserwacji wynika i doświadczenia. Niestety.

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-08-22 09:59:17
Pan :arrow:
zawiodłam się wiele razy. Dlatego umieściłam ten wpis - bo zrobiłam selekcje. Selekcje wśród garstki osób, które nazwałam przyjaciółmi - i co? Nie został nikt.
(Denerwuje mnie jak ktoś pisze w tym samym momencie jak ja - nie wyganiam Cię z wątka.)

All
Zacytuj:
Ja gdy traktowałem ludzi podobnie jak Thistle, że każdego wyjątkowego człowieka traktowałem jako przyjaciela, bo uważałem, że dają, że tak ujmę sporo kolorów w moje życie.

Nie napisałam, że JA traktuję tak ludzi - napisałam, że są osoby, które tak robią.

Co do reszty się zgadzam - nie ilość, lecz jakość jest ważna.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

Zapaliczka
Primogen
Zapaliczka
Posty: 38
Miasto-Ciasto. Poz...

2009-08-25 21:00:24
Przyjazn - hm. Skomplikowana sprawa. Bardzo czesto jest tak, ze ludzie albo sa interesowni, kiepsko sluchaja i nie angazuja sie w relacje miedzyludzkie (brak empatii itp), albo poprostu wpadaja w nierzadko ciezka konzystencje "obowiazkow_doroslego_zycia" i przestaja byc tym kim kiedys byli (oho..), sciezki sie 'naturaaalnie' rozchodza i chu-a nam z przyjaciol zostalo. Byli przyjaciele, nie ma przyjaciol, sa "a tacy tam znajomi" lub w ogole przepadli i nie ma sladu po nich To co sie kiedys nazywalo przyjaznia i bylo jej pewnym ksztaltuje sie jako duzy znak zapytania. Ciezko o ludzi, ktorym naprawde bezinteresownie zalezy i nie skupaja sie wylacznie na korzysciach wzgledem siebie. Ale, taki lajf - jedni trafiaja lepiej, drudzy gorzej. Abstrachujac juz od ciezkich charakterow poszczegolnych jednostek.
motto srotto pierdziotto, kurwiszotto. Ta, nie mam motta.

soundasleep
Primogen
soundasleep
Posty: 457
Sulęcin

2009-08-31 12:43:02
Jeśli mogę cos dodac od siebie..jak dla mnie to i tak by było zbyt tłoczno, niestety, a i gdyby ten koniec nadszedł w realiach to może już trochę później, po, by sie okazało kto w rzeczywistości był "prawdziwym" przyjacielem.. :wink:
Szatan, Blasty i Benedykt XVI !

Dyskusja na temat artykułu: Przyjaźń znowu - strona 15
Poprzednia Następna
Forum : Blogi