|
Harlequin
Redaktor Posty: 4955 Pzn/Czaplinek |
2009-08-13 05:35:08 Voivod - Infini
Przepraszam, ale recenzja mi sie w ogó.le nie podoba. Nie chodzi o stosunek autora do "Infini", ale o to, że na 6 akapitów tekstu tylko ostatni mówi o krązku. !!! Cycki, Flaki i Szatan !!! |
|
Dementia
Anciliae Posty: 38 Wroclaw |
2009-08-13 07:32:30
Album jest podsumowaniem działalności grupy i własnie w ten sposób chcę się ustosunkować do tego albumu. Prawdobodobnie będzie to ostatni album Voivod, lecz tego na 100% nikt nie wie. Nie zamierzam nikomu zdradzać zawartości jakiegokolwiek albumu, a przede wszystkim sumować zawartość na dobrą lub złą. Polecam się zapoznać z lekturą i wydać własny sąd. "Ten album jest zdecydowanie o śmierci. Pierwsze trzy albumy też były poświęcone śmierci lub historyjkom o śmierci, sposobom śmierci i takie tam... O morderstwach wojnach" Phil Fascian ( Malevolent Creation ) |
|
Harlequin
Redaktor Posty: 4955 Pzn/Czaplinek |
2009-08-13 07:42:46
Znam akurat "Infini" - jak dla mnie voivodowy średniak. Słychac, że partie Piggy'ego zostały w wykorzystane w wersji roboczej i nie były obrabiane - z tego powodu płyta jest nieco szorstka, ale zaskakująco spójna. nie jest to co prawda "Nothingface" czy "Dimension hatross", ale przyzwoity poziom trzyma. !!! Cycki, Flaki i Szatan !!! |