|
KostucH
Moderator Posty: 6500 Wrocław... |
2010-03-11 22:23:37
Memorias Atras mnie złamała. Genialny album! Kawałki "Stop My Madness", "About A Dead", "Drowning" i "The Shape Things To Come (remix)" wykręcają mnie jak mokrą ściere. Wrack And Ruin też jest świetne, szczególnie utwory: "Ecos" i "Spirits Of Crime" przypadły mi do gustu. Dzięki! "God makes me a cannibal to fix problems like you." |
||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3334 Aureus Mons |
2010-03-12 07:45:35
moim faworytami są za to (z Memorias) zdecydowanie, poza tymi któe wymieniłeś, "Spirals of Time" no i oczywiście "Blindfold", a z Wrack and Ruin przesłuchaj dobrze "Bizzare Words" Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||
|
Vammp
Matuzalem Posty: 759 Wszedzie i nigdzie |
2011-03-01 15:57:52
Hocico znam i bardzo sobie cenie ich twórczość, mają swój styl i to sie liczy, słyszałem wiele zespołów tego typu, ale od dłuższego już czasu Hocico znajduje sie w ścisłej czołówce. Czasami warto uciec od zycia... |
||
|
Mortalis
Anciliae Posty: 16 Bydgoszcz |
2011-03-01 22:33:35
Na zeszłorocznym Etropolis rozmawiałem z gościem, który solidnie zachwalał "Tiempos De Furia". Po powrocie udało mi się ściągnąć (sic!) singiel "Dog eat dog", który promował płytę - grali też ten kawałek na festiwalu. Później wysłuchałem całej płyty i muszę przyznać, że takiego rozczarowania się nie spodziewałem. "Tiempos De Furia" miało być kontynuacją "Memorias Atras", ale tej płycie nawet do pięt nie dorasta. Szkoda... Refuse/Resist Ostatnio zmieniany: 2011-03-01 22:35:56 |
||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3334 Aureus Mons |
2011-03-02 08:41:36
każdy ma swoje oczekiwania i opinie. jak dla mnie TDF jest lepsza od MA Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||
|
Bunhast
Bicz Posty: 8 Warszawa prawi... |
2011-05-02 23:18:37
Witam! Postanowiłem przerwać swe milczenie i zacząć tu być. Przez to co lubię słuchać, nie mogę zacząć inaczej, jak od Hocico. Jestem z nimi od lat, każda płyta coś dla mnie znaczy, pisać by wiele, ale że na tapecie są dwie ostatnie, więc o nich. Memorias Atras mnie i zaskoczyła i wzniosła na wyżyny. Wzniosła, bo była kontynuacją tego, co w nich najlepsze. Ale zaskoczyła, bo znalazłem tam nowe elementy, które jeszcze nie bardzo umiałem określić. Rewelacja, ale coś inaczej. Odpowiedzią była następna płyta, Tiempos de Furia. Poszli jeszcze dalej. Wiedziałem, o co chodzi. Która lepsza płyta? No, dla mnie zawsze ta bardziej osłuchana, starsze lepsze. Ale obie różnią się od reszty, to nowy etap w ich karierze i nie wiem, co o nim sądzić. Dotąd klasyfikowałem sobie ich muzykę, jako industrial, teraz zaś już... No, za dużo tego tańca. Porywające są ich kawałki, od zawsze, od pierwszej taśmy, ale... Mam trudność z określeniem kierunku, w jakim poszli moi ulubieńcy. Bo czemu niby nie parkiet? Ale brak mi starych klimatów w stylu Starving Children, Coward As A Slave czy Death As A Gift. Które powiedziałyby mi: Słuchaj, to wciąż my, jesteś u siebie. |
||