|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-08 16:21:11
Powtórzyłem tylko tą część tego co napisałeś, z którą się zgadzam, bo sam o Kościele tak napisałeś
Ależ jestem skłonny do poznania ich jeśli tylko ktoś raczy mi przybliżyć, a to uprzedzeniem nie jest religie nie są dla mnie fascynujące na tyle by je zgłębiać na własną rękę, ale każdą rozmowę filozoficzną witam z otwartymi ramionami, jeśli wiem, że odbędzie się bez wzajemnego szkalowania, obrażania itp
Tylko ze względu na naturę ludzką skłonną do działania z naruszaniem cudzej wolności. Inaczej by było gdyby każdy faktycznie pilnował własnych spraw oraz bezpośrednio z nim związanych. Jest to jest to jednak niemożliwe wyłącznie przez ludzka naturę.
Wynikały np z błędnej interpretacji Biblii. Chrześcijańska moralność była jedynie poprawną politycznie w tamtych czasach zasłoną dla interesów ludzi - Kościoła.
Mówiłem, że jestem wolny od cudzych ideologii poza tym mój światopogląd w przeciwieństwie do nazistów, homofobów czy wręcz katolików - naprawdę nikomu nie szkodzi ani nie ogranicza w sposób niezgodny z rozsądkiem
Gadaj zdrów, ciemnoty mi nie wciśniesz
Nie, mam to za demagogię bo często owijasz sens tego co mówisz w niepotrzebne chociaż zgrabne słowa czasem uważam, że argumentacja jest zbędna gdy wzbiera we mnie pusty śmiech na widok tego co czytam
Przykładem, ale nadal nie widzę powodu do potępiania ich, jeśli ktoś takie preferuje
I straszeniem sankcjami wiecznymi, bo z pewnością wśród homoseksualistów jest również wielu wierzących poza tym wziąłeś tak krótki cytat z tego co napisałem, że stracił kontekst, więc nabazgrałeś te parę linijek tłumacząc znów problem, którego nie ma
No i dobrze, że nie jesteś, tak myślałem zresztą, że jesteś filozofem toczącym spór dla samego sporu
Właśnie niejednokrotnie mi przypisałeś różne poglądy, których nie wyraziłem bo nie podzielam, podczas gdy ja zadałem tylko kilka pytań?
W takim razie zwracam honor, bo dotychczas nie miałem pewności wobec Twojego stanowiska religijnego, jak napisał Amorphous - jak dotąd nie wyrażałeś zbytnio własnych opinii tylko doczepiałeś się do moich
Przeciwnie, zdanie Kościoła wymusza sam temat i Gabriela pisała :P
Odnośnie zdania Kościoła, to jasne.
Rozmowa rozeszła się wielowątkowo potwierdzasz stereotyp, że z filozofami ciężko się rozmawia problem jest taki, że filozofia niewiele pomaga w życiu a do tego tworzy jeszcze większy mętlik...
Ja nie liczę na dogadanie się z filozofem, bo jest zbyt pyszny, żeby choć na chwilę "zniżyć się" do poziomu innego człowieka i mogę Cię zapewnić, że to Ty mnie nie rozumiesz, bo wielokrotnie odnosiłeś się podczas tej rozmowy do rzeczy faktycznie nieistotnych dla tematu
Kiedy to nie ja sprowadzam homoseksualizm do stosunków analnych czy stosunków w ogóle kwestia tego, że ta sfera życia homoseksualistów w pewnym zakresie jest potępiana przez Kościół
Chodzi tylko o to, że czynności homoseksualne dla homoseksualistów są czynnością zupełnie naturalną i to one są potępiane przez Kościół (bo cały czas mówiłem w odniesieniu do tego), jako że to jest poniekąd tematem rozmowy - o tym więc piszę. Pod żadnym pozorem nie sprowadzam homoseksualizmu do czynności bo to oczywiste, że czynności nie decydują o orientacji. Tylko, że z całego Twojego filozofowania wysnułeś tyle niepotrzebnych i nieprawdziwych wniosków na mój temat, że widzisz w tym co piszę nie faktyczny sens, ale to co sam uważasz, że napisałem, a być może wykształcenie i JAKIŚ tok myślenia pozwalają Ci na pozornie logiczne przypisywanie mi słów, których nie wypowiedziałem i kontynuowanie tej rozmowy bo w gruncie rzeczy widzę, że w wielu rzeczach się zgadzamy ale wrodzone nadinterpretatorstwo nie pozwala Ci tego zobaczyć bo za wszystkim co piszę widzisz kilka innych rzeczy
Najpierw byś musiał znaleźć sponsora, który by Ci dał kasę Tobie się kłania, bo za wszystkim widzisz jakiś układ, jak Kaczyńscy
Kościół radykalnie potępia czynności homoseksualne chyba, że co innego miałeś na myśli, ale jak tak, to źle to napisałeś
Nie udawać, wyjaśniłem Ci na czym polega moja opozycja do religii, ale nadal widzisz swoje a do tego jak to tłumaczyłem się nie odniosłeś
Błąd, jeśli czegoś używam zamiennie to w sensie części wspólnej dwóch słów, nietrudno się domyślić to był przykład, gdy Ty użyłeś zamiennie o ile dobrze pamiętam
Ahahah, teraz bredzisz i naprawdę mi wmawiasz i każdy po przeczytaniu tego tematu może to potwierdzić ;] bo za mało myślisz i za bardzo szukasz czego można by się doczepić, szczególnie widać to we fragmentach moich wypowiedzi, które pomijałeś w komentarzach i do tego doprowadziła Twoja filozofia, że musiałbym Ci tłumaczyć różnice w postrzeganiu homoseksualizmu przeze mnie i przez Kościół, co z kolei cofnęło by rozmowę o kilka postów. Nic Ci po takiej filozofii jak nie potrafisz "przeciętnego" człowieka otwartego na wszelkie poglądy przekonać do własnych racji może dlatego, że tych racji naprawdę nie przedstawiasz a jedynie stosujesz słowną ofensywę
Po sobie mogę, prawa autorskie zachowane poza tym jeśli jesteś faktycznie z wykształcenia filozofem to kto jak kto - Ty jesteś najbardziej zmanierowany ideologicznie jak się da i to jest negatywny skutek wykształcenia, to widać przez całą rozmowę a jeśli nie masz takiego wykształcenia to nie wiem skąd ta maniera, ale wpływa wyraźnie negatywnie na sposób postrzegania sensu słów
Nie, przykłady jakie podajesz są nietrafione i owijasz sens w zgrabne słówka, już to gdzieś pisałem napisz jakiego typu błędy popełniam, bo u Ciebie logicznych jest od groma
Ahahah, ciętymi ripostami problemów nie rozwiążesz
Rozmowa toczy się dalej chyba jeszcze tylko dla sportu. "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" Ostatnio zmieniany: 2009-09-08 16:33:47 |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Carmen
Bicz Posty: 403 |
2009-09-08 16:32:44
Nie wiesz, że ze sportów czasem mogą wyniknąć szkody dla sportowca? :) . Spróbuj w tym znaleźć dla siebie dobrą radę. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-08 16:36:19
Nie dla mnie
Bo wiem, że za Panem nie kryje się naprawdę inteligencja a jedynie cwaniactwo w połączeniu zapewne ze sporą wiedza akademicką a tak poza tym jak widzę co on pisze i jak czasem trzeba mu pisać parę razy to samo tylko pełniej i innymi słowami żeby zrozumiał to mam naprawdę niezły ubaw
Poza tym ja też jestem filozofem, tylko z natury, nie zmanierowanym "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Carmen
Bicz Posty: 403 |
2009-09-08 16:44:15
Oj ta, tak. Ja też miałam "niezły ubaw". Żebyś się tylko potem z tego śmiechu nie zakrztusił. Ale zresztą, rób co chcesz. Chce ci się dyskutować, to proszę bardzo. Ja tylko okazuję dobrą wolę. P.S Idziesz błędnym torem myślenia. :) |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-08 16:49:25
Wiem, że filozof potrafi pisać bez sensu pod pozorem sensu. Gdy to sięgnie granic mojej cierpliwości i przestanie mnie to bawić wtedy dam sobie spokój bo nie lubię tracić czasu na ludzi, do których rozum nie dotarł lub u których się zatarł, ale póki jest zabawa - można się bawić
W którym temacie? Głównym czy teraz? "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Carmen
Bicz Posty: 403 |
2009-09-08 17:00:54
Hahahahaha, życzę miłej zabawy. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Gabriela
Bicz Posty: 328 |
2009-09-08 18:31:42
Pan ,ale chrzanisz,ominięcie tematu,ha ha ha ha ha... "Kosciol nie traktuje jak grzech homoseksualnej sklonnosci, nawet zwiazku homoseksualistow." -Kościoła nie obchodzi skłonność wiernego,chyba że wierny zdaje do seminarium. Związek homoseksualny to przede wszystkim seks ciemnoto. "Grzechem, w opinii Kosciola Katolickiego, jest praktyka homoseksualna, tak wsrod homoseksualistow, jak i okazjonalne praktyki hetero- czy biseksualistow." -Dokładnie ci to samo napisałam ciemnoto.Seks przed ślubem to grzech nieważne jak i z kim.Chcąc mi udowodnić jakiś wymyślony przez ciebie błąd,polemizujesz z własnym poglądem.Zapędziłeś się sam w kozi róg.Jak zawsze zresztą. "Kosciol potepia seks analny, a szerzej - kierowanie sie wylacznie przyjemnoscia. Podstawowe znaczenie seksu Kosciol widzi w powiekszaniu rodziny, nie pomija takze wzmacniania malzenstwa." -Bzdura,kościół potępia wszystko co niedowcipne. Powiększanie rodziny-to też ci napisałam,małżeństwo zawiera się ,aby uprawiać seks,a seks powinien być nastawiony na poczęcie dziecka. Wszystko sprowadza sie do jednego-SEKS PO ŚLUBIE!!!!! I dlatego wierzący homo chcą ślubu kościelnego,ale nigdy go nie dostaną.Ale nie dlatego ,że kościół jest wrogiem ,tylko dlatego że seks służy prokreacji,a dwóch gejów nie spłodzi sobie dziecka nawzajem .PROSTE I LOGICZNE,CIEMNOTO. Pan ,specjalnie dla ciebie buźka :D -czyli wal się gostek. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-08 18:43:21
Uwaga bezwartościowa.
Ograniczeniem wolności będzie wtedy świadomy negatywny wpływ jednych ludzi na drugich. Oczywiście to zapewne duże uproszczenie.
Nie, wystarczy, żeby człowiek zwyczajnie nie wtrąca się do tego co go nie dotyczy (w zakresie wolności człowieka).
Oczywiście, ładny przykład jawnych błędów ludzkich, o których przedtem pisaliśmy. Ale spójrz na to ze strony przeciętnych ludzi.
Jeśli w takiej skali mierzysz
Jak najbardziej, bo z takich rzeczy właściwie nie powinno się śmiać. Jak mogę wyśmiewać cudze ułomności?
Nie widzę tego czego nie ma
Cóż, Kościół straszy grzechem.
Ty moje wypowiedzi skracasz do pojedynczych słów, a jeśli nie zrozumiałeś kontekstu to może poradź się mamy.
Nie, ja nie mam tendencji do stwarzania sobie fikcyjnych problemów w przeciwieństwie do Ciebie.
Chowasz się za swoją wiedzą i elokwencją nie ujawniając nic z siebie. To bezpieczne stanowisko o tyle, że Twoich poglądów nikt nie zaatakuje. Może boisz się, że trafisz na kogoś, kto pokaże Ci, że - o rany! niee! - nie masz racji. Też preferuję spojrzenie na konkretny temat z różnych aspektów, tylko nie doszukuję się tego, czego nie ma.
Niestety, to był aspekt tej sprawy, którego nie widziałeś.
Do tego odniosę się na końcu.
Tak samo jak Ty zarzucasz mi zmianę tematu, a jednak to co pisałem miało duży związek z bieżącą rozmową. Niestety stwierdzenie, że zmiana tematu (a moim zdaniem jego uzupełnienie) była bezcelowa również wymaga dowodu. Bez niego nie przejdzie.
Pisałem, ale nie postawiłem znaku równości. Temat moim zdaniem nie wymaga psychologicznego rozpatrywania homoseksualizmu, jako że pod tym kątem Kościół nie odnosi się do tego w sposób wzbudzający kontrowersje.
Pudło. Pobicie narusza cudzą wolność, a zsikanie się w tramwaju działa na szkodę pasażerów.
I nikt mu nie broni. Tylko czasem brak w tym rozumu.
Nie trzeba prywatnie, nie bieżąco pisałem co mi przypisujesz w wyniku własnej interpretacji, każdy moze przeczytać, Ty również.
Przez "dobre poglądy" rozumiesz Twoje poglądy?
Nie znasz moich sympatii politycznych, więc nie insynuuj.
Często jednak racje religii są oparte na dogmatach. W matematyce masz aksjomaty, których też nie dowiedziesz - ale w praktyce masz realne potwierdzenie ich skuteczności, przynajmniej do momentu wystąpienia przypadku wykluczającego prawdziwość aksjomatu. Dogmatów religijnych w ten sposób nie zbadasz.
Może po prostu znów tego nie widzisz, bo jak każdy uważasz, że masz rację?
Argumenty mają sens, gdy istnieje choćby cień szansy, że słowa do kogoś dotrą. Do Ciebie nie docierają bo większość sensu wypowiedzi wypaczasz w sposób dla Ciebie wygodny.
"Z końcu"? Czyżby błąd? Język polski się kłania. A może to tylko palec zadrżał z emocji i wcisnął niewłaściwą literkę na klawiaturze? Gdybyś nie doszukiwał się ukrytego sensu słów to byś wiedział, że znam poglądy Kościoła na ten temat.
To po co piszesz, jeśli wytykasz mi tylko wymyślone przez Ciebie błędy, dopisujesz poglądy itp.?
Nie bez powodu "przeciętnego" napisałem w cudzysłowie. Czytasz między wierszami, ale liter nie znasz. I nie można porównać człowieka do przedmiotu o zerowym stopniu komunikatywności, to kolejne nietrafione porównanie.
Oczywiście nie jest to walka. Ale chowasz się rzucając wieloma ogólnymi wyrażeniami zarzucając mnie ogólnikowość. Gdy chcę poszerzyć temat o nowe aspekty mające znaczenie w rozmowie mówisz że zmieniam temat. Starasz się przejąć kontrolę nad rozmową i zmieszać rozmówcę, ale nie świadczy to o Twojej sile ani inteligencji. Wręcz przeciwnie.
Bynajmniej, agresja jest dowodem słabości. Ale nie ma sprawy.
Przykład z kamieniami wyjaśniłem wyżej. A jeśli nadal uznasz, że jest dobry - to weź pod uwagę, że kamieniem jesteś Ty. Różnica polega na tym, że teoretycznie masz rozum, świadomość i możliwość komunikowania. Kamień nie.
I gitara.
Powiem po staropolsku, że no problemo
---------- Carmen, zwierzaku, do wątku kłótliwego pisanie o mnie. :) ---
Właśnie to było minięcie tematu. On nie dotyczył stosunku do stosunków :D, a do homoseksualizmu, zatem dotyczył różnić, istotnych aspektów związanych właśnie z homoseksualizmem. :)[/quote] To też już pisałem, temat był "Kościół vs homoseksualiści", uwzględnia więc wszelkie kwestie dotyczące poglądów Kościoła na homoseksualistów i wszystkie sprawy z nimi związane. Rozmowy na temat Kościoła i punktów wspólnych dla heteroseksualnych i homoseksualnych nie miałyby sensu, a na tle różnic temat stosunków homoseksualnych wybija się pod kątem kontrowersyjności. Stąd - trafione poruszenie tego tematu. O czym już zresztą pisałem i muszę pisać drugi raz innymi słowami i rozszerzona argumentacją, bo za pierwszym razem widać nie dotarło.
Teraz mega offtop. W swoim profilu napisałeś, że Twoim zajęciem jest "docelowo - wiedzieć". Przy tych wszystkich mądrościach, które wypisujesz, z Twoją nieskazitelną wiedzą - nie wiesz po co żyjesz. Dlaczego? Sensu życia nie znajdziesz w literkach. Chyba, że to jest to co naprawdę kochasz. Podejrzewam, że musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Pewien filozof powiedział, że szczytem wiedzy jest nic nie wiedzieć. Choćby zdobyć całą ludzką wiedzę naukową czy filozoficzną nagromadzoną przez wieki nie znajdzie się w niej tego co jest naprawdę ważne. A jedynym sensem życia jest być szczęśliwym i pozwolić żyć w szczęściu innym. Być dobrym człowiekiem. Wspólny mianownik wielu, a może i wszystkich religii. Kwestia w tego, czy wierzysz, że szczęście możesz osiągnąć na ziemi czy po śmierci. Ale takie wywody jak prowadzisz do żadnej wiedzy Cię nie doprowadzą. Szukaj tego co chcesz znaleźć - ja tylko przypuszczam, że chodzi tu o sens tego wszystkiego. Może się mylę, może nie, tu ja pozwoliłem sobie na daleko posuniętą spekulację. Ale w tym wszystkim myślę, że człowiek szczęśliwy nie pisałby tego wszystkiego co Ty. "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Raven99
Anciliae Posty: 259 Poznań |
2009-09-08 18:54:25
Ale wy macie nasrane w mózgu 8O Komu będzie się chciało czytać wasze posty napisane na całą stronę w których pieprzycie głupoty, aż się rzygać chce 8) W dupie mam motto ;p Ostatnio zmieniany: 2009-09-09 18:44:59 |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-08 19:04:51
Nam.
Zawsze powtarzałem, że jestem pierdolnięty i nie bez powodu mam taki nick jaki mam. 8) A najlepsze, ze mnie to cieszy. :twisted: PS: "Rzygać" przez "rz". "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Aligator
Anciliae Posty: 113 Warszawa |
2009-09-08 20:11:27
Hmmm no cóż poruszmy tą klatką :P 01. Odnośnie stwierdzenia: Homoseksualizm występuje w świecie przyrody więc jest normalny... Generalnie bzdura... Zauważcie że w wypadku gatunków rozdzielnopłciowych osobniki homoseksualne nie rozmnażają się, a co za tym idzie nie przekazują genów dalej. Trudno więc powiedzieć że homoseksualna orientacja w naturze jest czymkolwiek pożądanym. 02. To nie Chrześcijaństwo miało wpływ na naszą kulturę bo nadzwyczaj szybko zostało przez "szlachetnych panów" odrzucone. 03. Trudno to raczej nazwać lękiem przed odmiennością... zważ na to że chyba w każdej kulturze homoseksualizm za normalność nie uchodzi - nawet Spartanie widzieli w tym jedynie błędy młodości... które dorosłemu mężczyźnie nie przystawały a w samej oazie homoseksualizmu - Atenach presja społeczna była tak silna że formalne związki homoseksualne nie istniały (lub istniały sporadycznie w pewnych kręgach) - można było "zaopiekować się chłopcem" ale kult przodków i dobre imię rodziny wymuszały nawet na najbardziej opornych żeniaczkę (tu szlag trafia mit o wolności seksualnej w kulturze hellenistycznej).
Na dokladkę warto by wspomnieć ze jeśli nie liczyć tej wychwalanej Safony to o lesbiskich przypadkach też raczej się nie wzmiankuje... :twisted: 04. Co się tyczy kościoła i jego stosunków z homoseksualizmem... no cóż. Moim zdaniem obie strony są siebie godne. Dios, Patria, Fueros, Rey |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Aligator
Anciliae Posty: 113 Warszawa |
2009-09-09 06:54:23
Tam nie było wulgaryzmów po prostu wielokropki
Wybacz ale ja postrzegam to co się dzieje na świecie z perspektywy przyczynowo skutkowej, nie wierzę w przypadkowość czegokolwiek (choćby w związku z moim własnym życiem) - a to czy odnoszę całość do Boga czy nie to już inna (moja) sprawa.
Nie tyle Chrześcijaństwa co poszczególnych kościołów jeśli już. Gdybyś się głębiej upierał to powiem ci że Chrześcijaństwa w Europie średniowiecznej było za grosz gdyż bylo ono niezgodne z tymi bardziej przyziemnymi aspektami życia. Ciężko np nazwać chrześcijańskim postępowanie kleru niemieckiego, cięzko określić chrześcijańskim postępowanie kleru względem plebsu i usilne zakuwanie na zachodzie społeczeństwa w feudalizm, ciężko nazwać również chrześcijańskim nastawieniem ruchy protestanckie które jawnie nawoływały do pogromów mniejszości etnicznych i odpowiadały za średniowieczne i renesansowe polowania na czarownice jak również ciężko określić chrześcijańskim podejście Bizantyjczyków z ich Kościołem wschodnim. Dla chrześcijaństwa było wówczas niewiele miejsca w Europie. Gdybyś więc pan/pani powiedział/ła że to wspólnoty kościelne miały wpływ na rozwój kultury europejskiej to bym się zgodził, ale mówić że to Chrześcijaństwo... to zdecydowanie za dallekie twierdzenie. PS. Ktoś kto opiera swoja wiedzę czy światopogląd tylko na Googlu, Wikipedii czy innych manipulowanych źródłach bez chwili samodzielnego myślenia niczym się nie różni od szklanki pitnej wody wylanej do oceanu. Szybko zmienia się częścią oceanu.
A to choćby dlatego że ludzie mówiący o zacofaniu i homofobii niezwykle często odnoszą się do "innych kultur", najczęściej zaś Hellenistycznej która wychwalając homoseksualizm była taka "oświecona" - niestety gdy się zagłębić odrobinę w kulturę grecką uwidacznia się fakt że pomimo przymykania oka na homoseksualizm nie był on społecznie akceptowany jako forma życia.
Ależ oczywiście, choćby przypadek Szwecji w której toczy się ciągła wojna podjazdowa między środowiskami progejowskimi i kościelnymi. Sprawa poszla oczywiście o śluby. Środowisko homoseksualne żądało od kościoła by ten uznał związki gejowskie i lesbijskie za małżeńskie co biorąc pod uwagę wierzenia w których małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny jest niemożliwe. Kościół ustosunkował się do tego najbardziej arbitralnie jak mógł - zaproponował błogosławieństwo, co oczywiście aktywistom nie wystarczyło i wojna trwa nadal. Powstała paranoidalna sytuacja w której lobby gejowskie żąda od kościoła zmiany zasad wyznawanej wiary - czytaj zmiany samej religii. To moim zdaniem stawia aktywistów jako grupę tak samo agresywną, zakłamaną i bezwzględnie podporządkowującą sobie innych jak kościoły "pseudochrześcijańskie". Dios, Patria, Fueros, Rey |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-09 14:20:32
Ahahah, przydałoby się, żeby ktoś wreszcie zamknął temat :D "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-09 14:34:35
Wyrażenie "nie wydaje mi się" sugeruje wątpliwość w Twoich słowach. A więc jest coś, czego nie wiesz, nie jesteś do końca pewny. A dążenie do wiedzy, której nie posiądziesz jeśli nie oderwiesz się od durnych książek, strawi Cię od środka. Myślę, że może zrobisz doktorat później profesurę, ale będziesz trawiony dalszym poszukiwaniem wiedzy, aż zrozumiesz, że sens przeleciał Ci przez wszystkie lata siedzenia z nosem w książkach i w internecie pisząc skrajnie durne posty. "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Freakstranger
Anciliae Posty: 601 Kraków |
2009-09-09 15:12:47
Dla mnie to żaden problem. Poza tym pisałem, że są to tylko moje spekulacje, które mogą być zgodne z prawdą lub nie. Tak naprawdę sam powinieneś wiedzieć najlepiej jak jest i to jest najważniejsze. Więc tym co tu piszę nie ma się co przejmować. "Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację" |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||