Tak sobie myślę o życiu

Help
Forum : Blogi
Poprzednia Następna
Dyskusja na temat artykułu: Tak sobie myślę o życiu
thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1591
Kościerzyna/By...

2009-03-02 13:43:03 Tak sobie myślę o życiu
Z doświadczenia wiem, że jeśi przeżyje się coś takiego lub dotknie nas śmierć kogoś bliskiego to zawsze człowiek chce się zmienić.
Prawda jest taka, że nie można się zmienić w jednej chwili - tzn. można, ale to tymczasowa zmiana.

Jednakżę zawsze to coś wnosi do życia.

I życzę wiary, że uda się zmienić :)
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

Vika
Anciliae
Vika
Posty: 1643
Ostrów Wielkop...

2009-03-05 18:52:54
ja też w sumie dopiero po moim wypadku drogowym 6 lat temu (potrącenie przez samochód na przejściu dla pieszych, kierowca miał zepsute hamulce), w ktorym odnioslam co prawda nie az tak wielkie obrażenia - złamanie lewostronne rekojeści mostka, stluczenie lewego kolana, mały krwiak na głowie - przekonałam się, że mogło być znacznie gorzej i że życie ludzkie jest baaardzo kruche...
Marine corps want indestructable men - men without fear!!!

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2009-03-08 15:05:01
W gruncie rzeczy nie szanujemy życia. Nie doceniamy tego, co mamy. Łatwo jest myśleć o tym, że egzystencja jest zła, że nie jesteśmy szczęśliwi, że dopiero śmierć przyniosłaby ukojenie, położyła kres odczuwanemu bólowi. Dopiero w sytuacjach, kiedy istnieje realna szansa, że odejdziemy z tego świata zaczynamy się zastanawiać. Bo te sekundy ciągną się w nieskończoność. Dopiero wtedy potrafimy prosić los/Boga/diabła, by darował nam życie, bo to jeszcze nie czas. Bo jeszcze jesteśmy młodzi, jeszcze chcieliśmy wziąć ślub, założyć rodzinę. Bo to wszystko nie tak miało być, jeszcze za wcześnie na śmierć. Właściwie wtedy widzimy jak mało było nam dane zobaczyć, poczuć i kochać. Przecież tak bardzo chcieliśmy tego doświadczyć, a szansa na przeżycie tego wszystkiego może nam za chwilę zostać bezpowrotnie odebrana. A kto wie, co będzie z nami dalej? Czy zapadniemy w wieczny sen, czy nasza dusza będzie błąkać się po innych wymiarach, smażyć w piekle, albo trwać w jakimś niższym rzędowo zwierzątku?
Nastają krytyczne momenty, w których to stoimy twarzą w twarz ze śmiercią. Wtedy nasze tak bardzo niekiedy szare, znienawidzone i okupione cierpieniem życie okazuje się coś warte.
Problem doskonale ilustruje opowiadanie "Wieża" Gustawa Herlinga Grudzińskiego. Jednym z wątków jest opowieść Sycylijczyka, który stracił rodzinę w trzęsieniu ziemi. Przeprowadza się do małego miasteczka. Z nikim nie rozmawia, nie utrzymuje kontaktów. Nie chodzi do kościoła. Nie odczuwa żadnej więzi z mieszkańcami. Twierdzi, że "żyje bo nie może umrzeć". Ale pewnego dnia następuje nieoczekiwany zwrot akcji. Ma do wyboru - zginąć, przez co uratuje życie miejscowego księdza, albo uchylić się od śmierci z rąk SS-manów, co będzie automatycznie wyrokiem skazującym na duchownego. I co robi nasz bohater? Tłumaczy się, że jest obcy i niewinny. Perspektywa śmierci przeraża go. Ginie zatem ksiądz. Sycylijczyk umiera następnego dnia w zaciszu swego domu.
Sytuacja ta idealnie ilustruje problem. Tak wiele myślimy o śmierci, czasem nie bardzo wiemy co nas trzyma przy życiu. Ale w konfrontacji ze śmiercią uświadamiamy sobie, że to jeszcze nie czas. I kiedy by śmierć nie nadchodziła - czy mamy 15 lat, 40, czy 90 - zawsze wydaje nam się, że to nie jest odpowiedni moment. Bo zawsze zostaje lęk przed śmiercią i poczucie, że zmarnowało się dany nam czas.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

Gog666
Anciliae
Gog666
Posty: 69
Warszawa

2009-03-09 15:00:27
Gdybyśmy analizowali wypadki drogowe, to po jednym z nich powinienem juz nie żyć. Sam lekarz pogotowia, który zobaczył wrak mojego samochodu powiedział do pielegniarzy: "nie spieszcie się chłopaki, tu juz nie ma co zbierać". A ja siedziałem obok i piłem herbatę z termosu jednej pani, przygodnego świadka (dobrze, że ją miała), trochę tylko potłuczony.
Widocznie mój czas nie przyszedł. Ale kiedyś pewnie przyjdzie.... nieuchronnie. Dlatego zamiast rozpatrywać ciemne strony cieszmy się każdym dniem, tak jakby to był ostatni dzień naszego życia. Obyśmy nie musieli się wstydzić za żaden z tych dni.
I close my eyes, only for the moment and the moment is gone.

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2009-03-09 16:14:09
Czasem potrzebne jest takie bliskie starcie ze śmiercią, żeby sobie uświadomić, że mamy/ chcemy jednak jeszcze żyć.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

CrommCruaich
Matuzalem
CrommCruaich
Posty: 1867
Wrocław

2009-03-11 12:44:55
Kiedyś w książce jakiegoś psychologa był opis ciekawego ćwiczenia. Należy się w nocy okryć szczelnie kocem i wyobrazić sobie, że się umarło. Rano znajduje Cię rodzina, a następnie obserwujesz swój pogrzeb i bliskich. Zadanie polega na wyobrażeniu sobie, co by się chciało im powiedzieć, jakie rzeczy jeszcze zrobić, kogo przeprosić i za co. Daje do myślenia :)
Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2009-03-11 19:25:11
Byle nie za szczelnie i nie za długo pod tym kocem.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

TatumiMorgan
Anciliae
TatumiMorgan
Posty: 528
Zielona Wyspa

2009-03-12 17:04:12
Polecam film "33 Sceny z życia". Traktuje apropo śmierci, tego jacy jesteśmy gdy się z nią stykamy...odbiera jej całe sacrum...warto obejrzeć.

Jak to napisała V.Woolf: Ktoś musi umrzeć, by inni mogli docenić życie...
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"

Dyskusja na temat artykułu: Tak sobie myślę o życiu
Poprzednia Następna
Forum : Blogi