|
Mandraghora
Primogen Posty: 387 Glogau / Breslau |
2009-02-24 20:17:53
Kurka co Was dzisiaj tak wzięło na piractwo? To już dzisiaj drugi temat o tym :o "[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe." |
||
|
grucha
Anciliae Posty: 22 Luboń |
2009-02-24 20:56:44
Hm...oczywiście ściąganie muzyki to kradzież. Zatem jestem złodziejem, ale na razie nie zmienię tego. Powody sa dwa: a)makabryczno- brutalne ceny płyt zagranicznych. Dlatego ściągnąłem płytkę Eluveitie, a kupiłem Death Magnetic- mam nadzieje, że twórcy przemyślą kiedyś politykę cenową. b) dostępność niektórych pozycji- to troszkę nieaktualne ze względu na możliwość kupowania na amazonie czy innym ebayu, jednak oryginalnego Leniwca "Z tarcza i na tarczy" niełatwo dostać nawet w necie. Dlatego czuję się złodziejem w tym samym stopniu, co nasi "przodkowie" nagrywający Baetlesów z radia Luksemburg. Acha- z Last.fm korzystam, wygodne jest, gdy ktoś się pyta o mój gust muzyczny. Dajesz link, i po kłopocie. "Hakuna Matata" |
||
|
Gog666
Anciliae Posty: 69 Warszawa |
2009-02-25 10:57:49
Ciekaw jestem, czy wszyscy, ktorzy usiłują mi wytłumaczyć "jak dziecku" co to znaczy "nielegalna muzyka" mają wszystko legalnie zakupione. Oczywiscie rozumiem, że ci wszelkiej maści moralisci nigdy w życiu nie sciągneli żadnego pliku muzycznego z Netu, nie zgrali od znajomego zadnej płyty ... i nawet nie wiedzą, że istnieją fora internetowe z np. linkami róznymi. Chyle czoła i sie weń stukam... I close my eyes, only for the moment and the moment is gone. |
||
|
RuczajDJ
Bicz Posty: 517 Poznan/ZGora |
2009-02-25 16:52:31
I slusznie, byle mocno! :) |
||
|
khaash
Anciliae Posty: 89 Posen/Ludbrancz |
2009-02-26 00:25:25
ogólnie popieram P2P i możliwość "piratowania" plików. Osobiście uważam, iż płyty są przecenione (koszt nagrania i wytłoczenia jednej płyty na pewno nie wynosi np. 30 zł) i firmy fonograficzne powinny naprawdę się starać bardziej by zainteresować swoimi produktami rynek. Podobało mi się, gdy zakupiwszy "With Oden on our side" dostałem gratis koszulkę (edycja premierowa, przedsprzedaż) a także różne duperelki w środku jak książeczka w Death Magnetic. Aczkolwiek w momencie w którym kupuje się gołą płytę za 60 zł to nie jest przyjemna sprawa. Artyści tak jak już zauważono powinni czerpać więcej kasy z koncertów niż z płyt - płyta powinna być rodzajem reklamy tego co będzie na koncercie, żeby nie wychodziły takie chłamy jak z DragonForce'm. Oczywiście projekty studyjne (np. Ulver) można dofinansowywać przy pomocy płyt ale nie po takich cenach żeby dyrektor średniej wielkości zagranicznej wytwórni mógł urządzać synkowi 18-nastkę za 2 mln $$:\ My hatred burns through the cavernous deeps |
||
|
SolitaryAngel
Bicz Posty: 551 Zachodniopomprs... |
2009-02-26 02:28:03
Tak, tylko nie da się ukryć, że w sieci, możemy znaleźć wiele przed premierowych nagrań, których w żaden sposób nie da się legalnie kupić w sklepach 8) Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat |
||
|
RuczajDJ
Bicz Posty: 517 Poznan/ZGora |
2009-02-26 11:32:35
Przed premierowe nagrania nie sa dla Ciebie i zamiast krasc po prostu poczekaj na premiere i juz. Ksiazki "przedpremierowe" tez kradniesz z drukarni? |
||
|
khaash
Anciliae Posty: 89 Posen/Ludbrancz |
2009-02-26 14:34:07
Why not:) a i tak potem się kupi oryginał dla samego zapachu papieru... Wiele nagrań nie jest również dostępnych w sprzedaży (od choćby meet feed kill... Slipknota. Ktoś tą płytkę ma?) a w sieci można znaleźć i odsłuchać jak to wygląda. Nie mówiąc już o tym, że można odsłuchać a jak się spodoba to zakupić co daje szansę mniej znanym zespolikom. Potencjał P2P dobrze wykorzystany wreszcie by unormował rynek muzyczny i pozwolił się wybić mniejszym. My hatred burns through the cavernous deeps |
||
|
Kaili
Bicz Posty: 21 |
2009-02-26 15:56:21
Moim skromnym zdaniem jest znacząca różnica między ściąganiem płyty przed premierą, a zasysaniem niedostępnych na rynku nagrań. :roll: Ale zgadzam się, że nie zawsze jest możliwość kupienia oryginalnej płyty. |
||
|
Hananel
Primogen Posty: 15 Wrocław |
2009-02-26 15:58:58
A mnie, w dyskusjach na ten temat, irytują usilne próby rozgrzeszania samego siebie: bo cena, niskie zarobki, dostępność, etc i ja taki(a) pokrzywdzony(a) jestem zmuszony(a) ściągać muzykę. Że jak ? To żadne usprawiedliwienie, po prostu przyznajcie się że kradniecie hyh. Sam nie jestem święty i sporej części muzy którą słucham nie mam w formie oryginałów, ale mierzwi mnie takie tłumaczenie. A co samego tematu, nawet jeżeli to prawda to jakoś mnie to nie zaskakuje. Dziwi mnie tylko że nikt na to wcześniej nie wpadł :) A last.fm też używam. Z początku bo chciałem sprawdzić jak mój gust (i to czego słucham)przełoży się na liczby. A potem tak już zostało :) Fakt, jest wygodny jak się chce komuś pokazać czego się słucha bez długiego klepania w klawiaturę. "Biblioteka broni się sama, jest niezgłębiona jak prawda,która w niej gości, zwodnicza jak kłamstwa,które są jej powierzone." Umberto Eco, Imię Róży. |
||
|
khaash
Anciliae Posty: 89 Posen/Ludbrancz |
2009-02-26 19:01:31
Tłumaczenie... To są konkretne argumenty. RIAA niedługo będzie dodawać program do każdego odtwarzacza sprawdzający legalność płyt/mp3. My hatred burns through the cavernous deeps |
||
|
grucha
Anciliae Posty: 22 Luboń |
2009-02-28 23:40:09
A propo, Hananelu, to rzuciłbyś kontrargumentem, zamiast kolejnymi pustymi hasłami:) jeśli nie mamy racji nieuważając za czyn haniebny ściąganie muzyki- udowodnij to nam. "Hakuna Matata" |
||