|
Hipotermia
Bicz Posty: 170 Gotenhafen |
2008-12-16 16:42:13
Ano nie tylko Ty, to taki ogólnopolski trend. |
||||
|
Noma
Primogen Posty: 42 Gdynia |
2008-12-16 21:04:11
W moim wykonaniu nawet jak by ktoś niedaleko mnie się "zabawiał" pewnie i tak bym nie zauważyła. Mam w zwyczaju się wyłączać i nie zwracać uwagi na nic :P Nawet na kanarów. Raz już wkurzyłam pewnego pana który zaczął plakietką machać mi przed nosem zebym się w końcu na niego spojrzała. Per aspera ad astra. |
||||
|
Hipotermia
Bicz Posty: 170 Gotenhafen |
2008-12-16 23:24:32 ...
Ja też w sumie nie zwrócę uwagi, bo gapię się za każdym razem w okno i mam słuchawki na uszach. Ale raczej trudno by mi było nie zauważyć penisa we wzwodzie na przeciwko siebie . Bleee....;/ Kanary też ludzie, wykonują swoją pracę. Jakoś ich przełykam, bo co mogę innego? Ale nic nie przebije naszego obskórnego Gdyńskiego dworca, a dokładniej tunelu prowadzącego na ul. Warszawską. Uch..:/ Bród, smród i ubóstwo... |
||||
|
Noma
Primogen Posty: 42 Gdynia |
2008-12-17 01:39:39
Do kanarów też przywykłam, ale z tamtej sytuacji później miałam ubaw... widziałam jak jakiś facet wchodzi do przedziału, później jak staje nade mną, ale tradycyjnie to olałam :D Co do dworca to ostatnio go odmalowali, ale dalej wygląda strasznie... Per aspera ad astra. |
||||
|
Hipotermia
Bicz Posty: 170 Gotenhafen |
2008-12-17 23:38:12
mogli tylko główną część odmalować, bo przy reszcie są jakieś cyrki z PKP i spóleczkami. najbardziej rozwala mnie ten napis w tunelu. Ktoś 'White Power' przerobił na 'white rower"... :twisted: |
||||
|
LadyWitch
Primogen Posty: 445 katowice/rybnik |
2008-12-18 19:24:46 Re: ...
a widziałaś kiedyś katowicki? :D life * is a state * of mind |
||||
|
Hipotermia
Bicz Posty: 170 Gotenhafen |
2008-12-18 20:12:50
Na szczęście nie. |
||||
|
Curly0
Bicz Posty: 18 Mroczna wioska |
2008-12-29 20:51:05
Ja widziałam Katowicki dworzec ; D . Pamiętam 2 albo 3 lata jechałam z przyjaciółkami do Zamościa do ich babci i taki pech, że za Krakowem pociąg, który jechał chyba do Bydgoszczy zaczął się palić, więc trasa na Zamość też była zamknięta. To co się wtedy działo to można nazwać ... właściwie tego nie da się nazawać. Najpierw 2 godzinny postój na dworcu w Krakowie. Lubię Kraków, ale jakoś specjalnie nie miałam ochoty być ' uwięziona ' na jego dworcu 120 minut. Gdy wreszcie okazało się, że pociąg ruszy, ale nie dowiezie nas do celu tylko stacje dalej, gdzie rzekomo czekają podstawione autobusy, ale przewieźć nas na inne tory . Na miejscu okazało się, że to jest jednek wielki syf. Ludzie gnietli się w straych gratach jak śledzie w puszce. Potem okazało się, że pociąg nie jedzie jednak do Zamościa tylko chyba zostaje w jakimś innym miejscu. Sumą wszystkiego był 50 % za bilety i przesiadka do minibusu. |
||||
|
LadyWitch
Primogen Posty: 445 katowice/rybnik |
2009-01-20 17:02:42
pkp dostało kilka tysięcy kary, między innymi za brak możliwości zwrotu biletów do 100 km. nareszcie :D life * is a state * of mind |
||||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2009-02-03 21:30:26
Dzięki za info Lady Witch no chociaż tyle :) ja przeżyłam w niedziele horror jadąc z Ostrowa do Poznania...jechałam pociągiem osobowym relacji Kluczbork - Poznań. Zepsół się on na stacji Kotlin, staliśmy godzine na tej stacji...potem podczepili nas pod inny pociąg i konduktor stwierdzil ze jednak pojedziemy...ujechalismy z 15 minut i znowu stanelismy, tym razem między Witaszycami a Jarocinem, w szczerym polu, na domiar zlego wsrod sniegu...po 30 minutach okazalo sie, iż pociąg jednak juz zepsul sie na amen, nie pojedziemy i trzeba byl sie przesiadac, do innego pociagu osobowego jadacego w strone Poznania...a że to było miedzy torami, trzeba bylo zeskawiwac z jednego z wysokosci a potem zeby wejsc z plecakiem i torba do drugiego, tak wysoko, to musial mnie podsadzic konduktor i pomoc ludzie z pociagu...i tak 114kilometrowa trasa zostala pokonana w...4 i pół godziny :evil: mialam byc w Poznaniu ok. 17:10 a byłam...ok. 19:10 :evil: Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||||