|
horseman
Bicz Posty: 357 Poznań |
2008-12-01 23:37:49
przyznam, ze jest to troche denerwujące. Litza byl lepszy ale co z tego? jak dla mnie to Olass naprawde dobrze pasowal do tego zespolu i nagral z nimi świetną płytę na ktorej slychac jego bardzo fajne pomysly. poza tym lubie plyty ktore nagral z None. pracowity i skromny koleś. tyle. geniuszem nie byl ale nie musi byc zebym go lubil. I'm rolling like a stone... never creep. |
||||||
|
Lisa
Primogen Posty: 210 Częstochowa |
2008-12-02 09:38:12
...ale to po Litzy każdy gitarzysta miał przewalone, szczególnie z początku. Wiadomo Litza postać kultowa, filar Acids, główny autor utworów. Fani go uwielbiali i na każdego nowego gitarowego reagowali negatywnie. Poza tym Litza po odejściu z zespołu ostro zaangażował się w działalność o charakterze chrześcijańskim. Stał się innym człowiekiem. Nie ma co się nawet łudzić, że gdyby powrócił do zespołu, to czasy świetności Acids powróciłyby razem z nim. Moim zdaniem tak by się nie stało. Olass był najlepszym gitarzystą tego zespołu od czasów Litzy. Zespół w końcu znalazł na prawdę bardzo dobrze pasującego do zespołu gitarzystę. Olass z powrotem wskrzesił (po słabszym okresie z Perłą i Lipą) w Acidach świeżość i nowe pomysły, których ukoronowaniem była płyta Verses of Steel. Wielu doceniło Jego talent, do wielu w końcu dotarło, że dzięki Niemu Acids może jeszcze wiele dobrego zdziałać (...) I'm a sect of mine so my mind is my church. |
||||||
|
janciovodnik
Primogen Posty: 403 Gniezno |
2008-12-02 20:34:19
Masz rację. Na nowej płycie i koncertach czuło sie nowa energię. Olass wniósl świeżego ducha, czadu i ostrej jazdy ponownie. Po, nieukrywajmy tego, najgorszym okresie w historii Kwasożłopów z Lipą w roli głównej (szacun dla niego jako muzyka za Illusion i Lipali) wreszcie coś odżyło w nich. R.I.P. Olass
Z tego co wiem Olo miał problemy z astmą... A i zapewne nie uważał zbytnio na siebie... Jak to w życiu bywa :/ Powiem szczerze, że na koncercie w Bydgoszczy z okazji 10-lecia NONE nie wyglądał za dobrze. Sprawiał wrażenie zmęczonego i nie na swój wiek. No ale może to tylko w ten wieczór.
No cóż... Każdy po Litzie miał wyjebke w Kwasożłopach... Jednakże ze wszystkich Olass był najlepszy. Ni i nie ma bata na to. "Verses of Steel" niech zamknie japy tym co dalej marzą o pierwotnym składzie z Panem Świętym. Niestety drugiego takiego nie będzie jak na tej płycie. A Litza... Szacun za to, że nieźle wiosłuje. W 2 TM 2,3 tez niexle czadu daje,,, W zeszłym roku na 18-tce Acidów na Woodstock też było nieźle. Może wreszcie zrozumiał, że zrobił błąd chcąc na siłe chłopaków nawrócić a potem opuszczając ich. Acid rulez
Edytujemy Panie kolego, edytujemy :wink: Jam cłek wolny, lec ślebodny :) |
||||||
|
Natasss
Anciliae Posty: 40 Legnica/ gdzie mni... |
2008-12-03 21:29:14
kurde tak... wiadomość o tym zdarzeniu dostałam 30.11.08 o godzinie 18:59- jakąś chwilkę po wystawieniu na wp.pl wiadomości. Nie mogłam usnąć... zresztą dotąd nie mogę... koszmarna informacja... żałuję że nie ma Dżizasa, który mógłby wskrzesić takiego wspaniałego artystę... I wiecie co? Napewno ćpunem to on nie był... Szkoda wielka takiego gościa. Jaki to musiał być cios dla zespołu. Nie wspominając o rodzinie. Lica był, się zmył z Acidów, po nim najlepszym gitarzystą był Olek... boję się że już następny się nie trafi tak świetny. Bo napeno nie będzie drugiego Olassa, który z zapałem, pasją i z takim sercem będzie grał w Acidach. Ale ludzie umierają... Jedni się rodzą, a drudzy umierają... kolej rzeczy... Szkoda tylko że padło właśnie na Olassa, który był tak młody, tak zapalony do tego, co robił, humorzasty i z tym swoim charakterkiem. No co... koleś był rewelacyjny, ale życia mu nie wrócimy. A szkoda, że mu nie wrócimy. Pamiętam Woodstock. Cóż... przyznam się bez bicia, że to wtedy ostatnio widziałam Olassa. [*] |
||||||
|
janciovodnik
Primogen Posty: 403 Gniezno |
2008-12-04 17:49:10
Dzisiaj był jego pogrzeb... R.I.P. Olass... Jam cłek wolny, lec ślebodny :) |
||||||
|
Natasss
Anciliae Posty: 40 Legnica/ gdzie mni... |
2008-12-04 19:01:17
o 11... no cóż... nie pozostaje nic innego jak tylko postawić [*] |
||||||
|
FreddyKruger
Primogen Posty: 235 Poznań |
2009-03-10 21:28:16
Pamiętam koncercik None u Bazyla chyba w 2002 roku. Zespół grał a on wskoczył do nas i się razem napierdalaliśmy. Najlepszy gig u bazyla jaki miałem w życiu. Co nas nie zabije, to nas sponiewiera. |
||||||