|
Rosemary
Bicz Posty: 374 |
2009-12-16 19:16:05
Mając w perspektywie kąpiel w morzu magmy kapitan jak i reszta załogi postanowił się wycofać. Wszak nie wychodzili z gołą ręką. Mieli mapę. :D Na odchodnym rzucił niedbale - to jeszcze nie koniec. Wrócę tu z moimi kamratami, nie znasz dnia ani godziny wiec zacznij się bać :!: :twisted: .Na te słowa ziemia pod stopami zadrżała co nie wróżyło nic dobrego. Po wydostaniu się na powierzchnie wszyscy odetchnęli z ulgą. - Dobra nasza - mamy mapę - ciekawe gdzie to może być :roll: zapytała spoglądając to na mapę to na kapitana to widok który przed nią się roztaczał... Moje słowa lecą w górę, moja myśl pozostaje na ziemi. Niepoparte myślą słowa nigdy nie wznoszą się do nieba. W. Shakespeare |
|
Wild_Child
Anciliae Posty: 1091 Wyobraźnia ;) |
2009-12-17 18:57:47
Wietrzę na tej mapie kolejny podstęp. - stwierdził kapitan. - Podejrzewam, że to tzw. zabezpieczona mapa. Zakodowana, by nas zmylić. Jest tylko jeden sposób by ją odczytać, ale to wróćmy na statek. Tam mam nięzbędne akcesoria. :twisted: - dodał. A kiedy wrócili na bezpieczny pokład ze zdziwieniem spostrzegli, jak kapitan rozkłada się w swoje kajucie z beczką rumu i mapą i... pije. Jeden kufel, potem drugi i trzeci, pił, pił, co jakiś czas przyglądając się mapie. Po paru godzinach i siedemdziesiątym którymś głębszym, ledwie utrzymując się na (_!_) w pozycji siedzącej, kapitan wzniósł wskazujący palec prawej ręki ku górze i rzekł. - Eeeueeeuuuueeeerrrrreeeeekkkfffffaaaaaa, sssshłaamaałeeemmm sssyyyffffrrr... - po czym padł na plecy i donośnym chrapaniem oznajmił iż oto naszła pora odpoczynku dla jego zmęczonego myśleniem umysłu. :twisted: Życie człowieka jest jak pieśń... sztuką jest się weń wsłuchać, miast zagłuszać... |
|
Rosemary
Bicz Posty: 374 |
2009-12-17 20:25:08
Reszta załogi też postanowiła odpocząć i obalić parę baryłek z rumem. Rose nie dawała spokoju myśl o mapie i skarbach wiec towarzyszyła kapitanowi w jego śledztwie. Mimo, iż z początku nie zrozumiała co kapitan wybełkotał po chwili namysłu i dogłębnej analizie wypowiedzi dotarło to do niej. :D Kapitan złamał szyfr - dzięki Ci o opatrzności. Oby po przebudzeniu pamięć kapitana nie sfiksowała - wiadomo rum plus wiek robi swoje. :twisted: :wink: Siedząc w kajucie i nudząc się okrutnie, w zupełnej ciszy przerwanej jedynie chrapaniem kapitana, zauważyła na półce książkę. Ciekawe co też nasz kapitan czyta a może to tylko dekoracja... :wink: Otworzyła książkę i aż usiadła z wrażenia a na jej policzkach pojawiły się rumieńce niczym dorodne jabłka... Moje słowa lecą w górę, moja myśl pozostaje na ziemi. Niepoparte myślą słowa nigdy nie wznoszą się do nieba. W. Shakespeare |
|
Wild_Child
Anciliae Posty: 1091 Wyobraźnia ;) |
2009-12-17 20:29:02
<tymczasem kapitan chrapał smacznie, minął dzień, minął drugi, i noc trzecia, a on spał snem kamiennym, czasem tylko sięgając w lunatycznym odruchu po kolejny kufel rumu i psiocząc szpetnie, że ten pusty. Wyglądało na to, że sen ów nie będzie miał końca> Życie człowieka jest jak pieśń... sztuką jest się weń wsłuchać, miast zagłuszać... |
|
Rosemary
Bicz Posty: 374 |
2009-12-28 19:47:21
Moje słowa lecą w górę, moja myśl pozostaje na ziemi. Niepoparte myślą słowa nigdy nie wznoszą się do nieba. W. Shakespeare |
|
Rosemary
Bicz Posty: 374 |
2009-12-29 19:33:14
Chrapanie tak charakterystyczne w swej naturze zacichło by w gwizdanie się przemienić. Dobra - pomyślała Rose - to znak, że Kapitan wyspał się aż za bardzo. Przespał nawet biesiadę na której rum lał się strumieniami. A działo się przy tej okazji oj działo... Miedzy innymi odwiedził naszą łajbę gość w z wielgaśnym brzuchem i jeszcze większym workiem z którego co prawda wystawały jedynie rózgi acz i tak pierońsko wesoło było.
Kapitanie! Pobudka! Tym okrzykiem obudziła szefa. Zerwał się na równe nogi otrzepał z pajęczyn i z lekkim obłędem w oczach spojrzał w stronę Rose. Moje słowa lecą w górę, moja myśl pozostaje na ziemi. Niepoparte myślą słowa nigdy nie wznoszą się do nieba. W. Shakespeare Ostatnio zmieniany: 2009-12-29 19:37:37 |
|
Wild_Child
Anciliae Posty: 1091 Wyobraźnia ;) |
2009-12-30 11:07:20
O żesz do stukroćset, chyba się niewyspałem, bo jakoś tak mi oczyska mgłą zachodzą... Ileż my spali? Godzinę? Dwie? Śniłem o skarbach, o tonach złota, ujrzałem drogę do El Dorado... a następnie coś przerwało mi sen. - stwierdził, chwytając zakurzony kufel i pociągając zeń łyk lekko już zwietrzałego rumu. - Dziś nie umieją już robić dobrego rumu. - stwierdził, po czym legł jak długi na plecach w nadziei, że kolejny sen przyniesie mu ukojenie od bólu głowy. - Jeden termit na suficie, drugi termit na suficie, trzeci... od kiedy my mamy termity na statku? OO - zerwał się nagle. Życie człowieka jest jak pieśń... sztuką jest się weń wsłuchać, miast zagłuszać... |
|
Rosemary
Bicz Posty: 374 |
2010-01-01 16:12:03
Kapitanie obudźże się wreszcie! W przeciwnym razie termity coś je niby widział na suficie z nogi Twej obiad będą miały. A z drugiej strony trzeba by obaczyć czyś, niechcący przez przypadek, nie trafił do Księgi Guinnessa i nie pobił rekordu w długości snu wtedy Twe imię sławnym stałoby się.
A wracając do sprawy, trzeba nam na jaki rabunek wyruszyć, zapasy jadła i rumu się kończą a i złota nie ma by uczciwie - tu splunęła na samą myśl - kupić to i owo. Załoga markotna nie wie co ma robić... Moje słowa lecą w górę, moja myśl pozostaje na ziemi. Niepoparte myślą słowa nigdy nie wznoszą się do nieba. W. Shakespeare |
|
Wild_Child
Anciliae Posty: 1091 Wyobraźnia ;) |
2010-01-05 10:07:58
- Ekhem, jużem w tej Księdze jest, ale w kategoriach największego bajarza i rumochlei na tej planecie. A co do termitów, Kamratko, to one nam prędzej zjedzą statek OO Co ja żem czynił przed drzemką? a tak w ogóle, to Nowy Rok się zbliża, jako z moich wyliczeń wynika i zabawa się szykować powinna 8) - po chwili zerknął na kalendarz i ze zdziwieniem stwierdził, że już mają piąty stycznia. - Coś chyba wadliwy ten kalendarz. :/ Życie człowieka jest jak pieśń... sztuką jest się weń wsłuchać, miast zagłuszać... |