MORBID ANGEL - GATEWAYS TO ANNIHILATION

Help
Forum : Recenzje
Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
Dyskusja na temat artykułu: MORBID ANGEL - GATEWAYS TO ANNIHILATION
KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-29 15:27:54 MORBID ANGEL - GATEWAYS TO ANNIHILATION
No ja bym tu sie zastanowił czy najszybsza. Bo jak słucham płyty Heretic to Geteways jest przy niej wolniejsza. Prosze posłuchac kawałka Enschrine By Grace z Heretic i porównać go z jakim kolwiek kawałkiem z Geteways :twisted: Ale fakt, Geteways jest jedną z najleprzych płyt Morbidów.
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-29 20:53:08
Nie wiem jakie jest twoje zdanie, ale dla mnie "Heretic" jest najsłabszą płytą Morbidów. "Enschrined by grace" jest jednym z nielicznych "dopracowanych" numerów na tym albumie. Natomiast "God of the forsaken" czy momentami "Ageless still I am" są bardzo szybkie i bardzo kontastują z resztą płyty, stąd niewątpliwie to wrażenie.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-29 22:14:46
Ach to się rozumie. A co sądzisz o płycie "Covenant"? Wreszcie mam z kim pogadać o Morbid Angel na DP, jak to dobrze, że jesteś :twisted:
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 08:52:29
No właśnie ! "Covenant" to swoisty fenomen, bo .... raz mi się podoba, a raz nie :P . Podoba mi się ten duszny klimat na płycie - coś w podobie robi Immolation. Ale od strony instrumentalnej i brzmieniowej dla mnie album został położony Jak dla mnie trochę przereklamowany klasyk i bardzo średni album. Ja preferuje "Blessed ..." "Formulas ..." i "Gateways ..."
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 11:28:27
A do mnie trafia Covenant; bardzo przypadł mi do gustu. Po płycie "Blessed..." oraz "Domination", 'Covenant" był jakimś nowym okryciem. Ta płyta jest jak taniec walca z odrobiną piekłarodu. A utwory "World Of Shit" oraz "God Of Emptiness" są jak dla mnie kapitalne. Ach, no i "Rapture". Przecież gdzie jeszcze usłyszysz takie tempo poczym masakryczne zwolnienie i solo takie że ciraki leca? Takie diamentowe przejscią są tylko na dwóch płytach. Na "Covenant" i "Geteways...". Moim zdaniem, Trey płytą "Geteway..." postanowił cofnąc się nieco w czasie do płyty "Covenant". Fakt, że sa one zupełnie inne. Posłuchaj te dwie a potem przejdź na inne płyty i sam zobacz to podobieństwo.
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 12:19:09
W sumie rzeczywiście obie są jak walec, na "Covenant" jest więcej zawrotnych temp, jest brutalna, brudna, jak zwalniają tempo, to rzeczywiście robią mi tym masaż plecków ale "Gateways ..." ma mniamuśne solówki. Ostatni raz takie solówki to słyszałem chyba przy słuchaniu "This godless endeavor" Nevermore. Bo najlepsze jest to, że "Gateways ..." trafiło do mnie po 10 przesłuchaniu - przedtem się chyba w nią nie wsłuchiwałem :P.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 12:39:25
Po 10 :!: :?: Facet! Ja jak tylko usłyszałem Summon Redemption (i solówke w nim) to wiedziałem, że kocham ten album i w ogóle Morbid Angel to mój prywatny Pan Bóg :twisted: Jak dla mnie na świecie było kiedyś tylko dwóch najleprzych death metalowych solówkarzy: Chuck Schildner (Death) i Trey. Wraz ze śmiercią Chucka umar prawdziwy progresywny death metal. Obecnie jak dla mnie nie kwestionowanym królem DM jest Morbid Angel i nikt tego nie zmieni.
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 12:45:03
Najpierw "Gateways ..." wydał mi się bez pomysłu, ale chyba nie chciałem po prostu przesłuchać tego albumu :? . A co do Schuldinera ... to nigdy nie ceniłem go jako solówkarza i nidy nie był moim bogiem gitary :? Co nie zmienia faktu, że jako kompozytor był geniuszem :D Jak dla mnie Schuldiner grał szybko, ale sztywno. Na większym luzie zaczął grać na "Symbolic", a "The sound ..." znowu drętwo grał, ale na Control Denied już ładniuteńko pocinali :D.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 12:53:16
Czy ja wiem czy tak drętwo? Wątpie. Kto Ci takie solówki jak on zagra? Takie melodyjne z silną dawką ludzkich emocji? Jedynie Trey byłby w stanie je odtworzyć co i tak nie zabrzmiałoby jak z pod ręki Chucka. Fakt, Symbolic jest najleprzy płytą Death (jak dla mnie) choc niektóre kawałki z "Sound..." dają niesłychanie po garach jak chociażby sam cover Judas Priest "Painkiller". Ale back to Morbi...płyta "Formulas..." też mi się podobała ale szczena mi opadła jak usłyszałem kawałek "Hymn To Gas Giant" oraz "Invocation of the Continual One" gdzie Trey 1 raz wyłaczył przester :twisted:
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 12:59:44
A to co mi się podoba, to to, że "Formulas ..." jest naprawdę kurewsko szybki i robi 10 razy lepsze wrażenie niż napierdalanka w stylu Cryptopsy, Nile czy Vital Remains (a te ostatni to gówno na maxa !!!). Naprawdę ten "Formulas ..." to dobry, niedoceniony album.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 13:04:19
Zgadzam się w 100% z Tobą, iż ten album jest w ogóle nie zauważony na rynku muzycznym jakoś tak bez echa o nim. Ja tam lubie Nile ale oni nie dorastają do pięt Morbidom a i tak słychać doskonale jak się na nich wzorują (żeby tylko oni).
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 13:22:39
Nie, no Nile jest dobre, ale jest masa kapel death metalowych, które są lepsze technicznie i ciekawsze. Jak dla mnie Nile to za duża napierdalanka, a "In the darkened shrines" wcale nie jest taki genialny. Ale jak lubisz Morbidów, to Immolation też powinno ci się spodobać. Technicznie może nie sa tacy dobrzy, ale wiedzą jak pisać muzykę.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 13:27:17
No facet...z Immolation to uwielbiam płyte "Close To A World Below". Nie słuchałem już tej płyty z pół roku ale jej tytułu nigdy nie zapomne. Kapitalna jest też "Herrasain Ruins" (czy jakoś tak się pisze) wraz z tytuowym kawałkiem na czele :twisted:
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Harlequin
Redaktor
Harlequin
Posty: 5795
Poznań

2006-07-30 13:54:04
"Harnessing ruin" to cacy :D , poleciłbym jeszcze "Unholy cult" - chyba najbardziej art ... z ich płyt.
Cycki, Flaki i Szatan !!!

KostucH
Moderator
KostucH
Posty: 6522
Wrocław...

2006-07-30 13:56:06
Słyszałem już tą nazwe "Unholy..." ale muzyki nie. Musze sobie ściągnąć i obczaić czym to pachnie :twisted:
"God makes me a cannibal to fix problems like you."

Dyskusja na temat artykułu: MORBID ANGEL - GATEWAYS TO ANNIHILATION
Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
Forum : Recenzje