|
Fejzi
Bicz Posty: 71 Poznań |
2007-09-02 20:04:58 Japoński (neo)folk
Ostatnio zaciekawiła mnie muzyka folkowa z Japonii. Lubię sobie słuchać na przykład soundtracka do filmu "Ghost in the Shell". Czy orientujecie się w japońskich muzykach folkowych, tworzących zarówno muzykę tradycyjną, jak i wzbogaconą elementami muzyki współczesnej? Jeśli tak, to czy moglibyście mi polecić kogoś wartego uwagi? Chrzanić multi |
||
|
androgyne
Anciliae Posty: 373 Włocławek |
2007-09-02 21:57:05 Re: Japoński (neo)folk
GITS - mało tu czystego foli IMHO, więcej stylizacji i elektronicznego grania od siebie polecam KITARO łaczącego traycyjne japońskie instrumentarium z klasyką elektroniki a wcle to takie łatwe do strawienia nie jest :wink: liczę na konstruktywną opinię na temat tego muzyka I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it |
||
|
Silmeor
Anciliae Posty: 93 Swarzędz |
2007-09-14 16:58:50
Kitaro to naprawde dobra muzyka opierajaca sie na tradycyjnych instrumentach z dodatkiem elektroniki. Nagrywa takze z innymi muzykami jak np. Jon Anderson. Osobiscie polecam plytki "Kojiki", "The Dreams" i soundtrack do "Heaven and Earth". Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-) |
||
|
Fejzi
Bicz Posty: 71 Poznań |
2007-11-03 17:08:03
Kitaro tworzy ciekawą muzykę, zapoznałam się dosyć porządnie z jego twórczością. :) Ostatnio trafiłam na twórczość Chu Ishikawy, człowieka, który stworzył m.in. soundtrack do filmu "Tetsuo the Iron Man"; choć to nie jest czysty folk, to jednak pewne folkowe odwołania występują w jego utworach. Bardzo ciekawa, wciągająca muzyka. Polecam. Chrzanić multi |
||
|
RuczajDJ
Bicz Posty: 517 Poznan/ZGora |
2007-11-03 22:19:55
UWAGA! Komercyjne Kitaro nie ma NIC wspolnego z neofolkiem. Neofolk jako gatunek muzyczny, a takze gałąź sztuki jest jednoznacznie zdefiniowany. Kitaro nie ma nic wspólnego z tymże neofolkiem, więc tytuł tego wątku jest błędny. Proszę dalej nie używać nazwy neofolk w kontekście tego japońskiego komercyjnego projektu muzycznego. Z pozdrowieniami Forumowy kurator alias moderator dbający o odrobinę czystości w brudnych czasach |
||
|
n
Bicz Posty: 5 |
2007-12-20 00:00:28
Klasycznie podaje się w takich przypadkach Kodo i Yamato. Taiko drumming (google it, ew. youtube it, jest parę fajnych video) + motywy ludowe (wokale, instrumenty, takie tam), klasa (czego są doskonale świadomi sądząc po cenach biletów). Podobno Ensemble Nipponia, Soh Daiko czy Ondekoza też dają radę, plus naturalnie poprzednie i aktualne inne projekty z powyższych, biorąc pod uwagę ilość ludzi którzy się tam udzielali starcza zabawy na długo. Miałem kiedyś trochę japońskiej muzyki etnicznej w postaci podobno dosyć czystej, ale to nie na moje nerwy było. Elektronika tu na cholerę jest, ale jeśli ktoś bardzo chce, lubi pretensjonalne mieszanie motywów i cukierkowe melodyjki rodem z filmów z Hollywood to może zacząć od składanek "Samurai Collections", wyszły co najmniej dwie płyty. No i kultowy Hans Zimmer, lol. |
||
|
Razorblade-Kiss
Primogen Posty: 204 Kraków |
2010-01-27 13:48:28
a Yoshida Brothers? grają na oryginalnych japońskich instrumentach, bardzo ładnie im to wychodzi. polecam ten duet. jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna. |
||