|
korsarz
Anciliae Posty: 116 |
2011-07-21 22:07:13
...Albo ma wymagania powyżej osiągów naszego sprzętu. Jeśli chodzi o gry, to o ile nie ma bzdurnych zabezpieczeń typu konieczność połączenia z internetem w celu odpalenia gry z płytki, to lepiej kupić oryginał. Chociażby dlatego, że nie ma problemów z reinstalką po zmianie/reinstalce systemu. Takie "Icewind Dale II", które mam legalnie, bez problemu się instaluje i gram w to do teraz. Brat miał pirackiego "Diablo". Po reinstalce systemu nie dało się odpalić. "StarCraft" pochodzący z równie legalnego źródła również nie dawał szans na odpalenie. System - lepiej wydać te 500zł na Windowsa, lub spróbować przestawić się na Linuksa (choćby Ubuntu), niż piracić. Ze względu na aktualizacje bezpieczeństwa. Nieaktualizowany system jest dziurawy, to niemal otwarte zaproszenie dla różnego rodzaju syfu z internetu. A po aktualizacji pirackiego Windowsa potrafiły różne rzeczy wyskoczyć... Co do muzyki, to zawsze można poszukać jakichś albumów na Jamendo. Ewentualnie posłuchać radia internetowego (o ile łącze na to pozwala). Chociażby VampireFreaks. Problem w tym, że muzyka, która mnie interesuje nie zawsze jest dostępna w legalnym obiegu. Nie wiem, czy bez piractwa znałbym takich wykonawców, jak Orbital, czy Boards of Canada. Nie wspominając już o takich wyskokach - "Piractwo przyczyną wzrostu potęgi muzyki elektronicznej" (ciekawe, że mówi to jeden z najbardziej komercyjnych DJ-ów...). Poza tym jak mam kupować, to wolę być pewny, że warto wydać kasę na taki a taki album. Tak, że trudno jest tu podjąć jednoznaczne stanowisko. Ostatnio zmieniany: 2011-07-21 22:15:14 |
|
Reddishhh
Bicz Posty: 366 |
2011-07-21 22:50:32
Mój ojciec ma linuksa i też mówi, że już na inny się nie przestawi. Ja jakoś jestem zakorzeniona w windowsie :P Gry mają coraz więcej idiotycznych zaezpieczeń, które ludzie i tak obchodzą więc..nic im to nie daje.. A kiedy zacznę się bronić, oberwiesz w twarz bagnetem i skończy się kłapanie. |