Kosciół w Polsce - strona 645

Help
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura
30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 Następna
AnnMarie
Bicz
AnnMarie
Posty: 24
Gdzieś w Świ...

2012-03-30 08:07:59 Kościoł
Być może już niedługo będzie można się spowiadać w nocy, co to za sobą poniesie? Ano pewnie to, że i w nocy będzie można dodatkowo zarobić... "noc konfesjonałów" - i tak chyba nadal wolę muzea...:]
Per Aspera Ad ASTRA

CrommCruaich
Matuzalem
CrommCruaich
Posty: 1867
Wrocław

2012-03-30 09:27:45
Zarobić na spowiedzi? Od kiedy to jest płatna?
Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link

AnnMarie
Bicz
AnnMarie
Posty: 24
Gdzieś w Świ...

2012-03-30 10:04:54 kościól
ale kiedy ludzie przychodzą do kościola, to z tego co wiem, chyba zostawiają tam zazwyczaj jakieś pieniądze...? Nie wiem jakieś tace, datki "na remont" w skrzyneczkach, a jeśli ktoś jest na tyle nadgorliwy aby chodzić do kościoa również w godzinach 22 - 6 to wszystko jest możliwe...
Per Aspera Ad ASTRA

CrommCruaich
Matuzalem
CrommCruaich
Posty: 1867
Wrocław

2012-03-30 10:37:18
Nikt ich do tego nie zmusza, więc nie widzę w czym problem. Jeden walnie browarka, a inny wrzuci na tacę. Na jedno wychodzi.
Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link

AnnMarie
Bicz
AnnMarie
Posty: 24
Gdzieś w Świ...

2012-03-30 10:57:28 kościól
To i ja ani razu nie napisalam, że widzę akurat stricte w tym problem; to po prostu taki biznes jak dla mnie i tyle; tak samo jak sklepy monopolowe, które sprzedadzą tym "niektórym" wspomniane wyżej piwo, proste.
Per Aspera Ad ASTRA

CrommCruaich
Matuzalem
CrommCruaich
Posty: 1867
Wrocław

2012-03-30 11:04:30
Tudzież Noc Muzeów zapewne :)
Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link

krzychu5333
Fae
krzychu5333
Posty: 1


2012-03-30 14:40:38 paranoja
Witam ,ja tutaj jestem nowy, jeżeli patrząc na kościół przez pryzmat najbliższych lat ,to co można zauważyć ? nowe auto w każdej parafii u proboszcza ? To jest kpina! Z kolegą ostatnio rozmawiałem to mówił ,że słyszał jak dwoje "klech" rozmawia na temat ,co zrobią z pieniędzmi ze składek?
Jak usłyszał ,że nowe alusy mają zamiar kupić.
Od tego czasu podziękował za pobyt w kościele.
Drugi przykład też również na fakcie. Kolega wysłał córkę do kościoła około 7lat ..nastąpił gwałt. Kolega się zbulwersował i spuścił łomot. Co z tego ma 3lata w więzieniu. Dlatego ja swoich dzieci nie mam zamiaru wysyłać do kościoła bynajmniej samych strach o własne dzieci.

AnnMarie
Bicz
AnnMarie
Posty: 24
Gdzieś w Świ...

2012-03-31 00:07:55 kościól
No tak, to straszna historia... Ale co do bardziej przyziemnych spraw, widziałam kiedyś ogłoszenie... Parafianie bardzo chcieli zakupić proboszczowi nowy samochód, bo się bidulka tłukł jakimś staruszkiem. No i skoro już tak narzekali i nalegali, no cóż, musiał się zgodzić, bo odmówić w takiej sytuacji to byłby grzech:] Zorganizowaną więc zrzutkę na jakiejś mszy...
Per Aspera Ad ASTRA

DonVitteo
Matuzalem
DonVitteo
Posty: 539
Międzychód

2012-03-31 13:12:51 paranoja
Równie dobrze mógłbyś dziecka nie puszczać na dyskoteki, koncerty bądź gdziekolwiek bądź. Potencjalny gwałciciel czaić się może wszędzie. Celibat to zaprawdę kiepska i będąca sprzeczna z ludzką naturą sprawa. Jest powiązany z chęcią supremacji kościoła w średniowieczu i w światłych społecznościach doby naszego stulecia winien być zniesiony. Żaden ksiądz nie miałby bękartów na boku, zminimalizowałoby to pewnie odchylenia seksualne wśród kleru. Kolejna sprawa - wymienione przez kogoś tacowe. No cóż, nie wiem skąd ta bulwersja. Nikt w kościele nie zmusza ludzi do wrzucania na tacę. Sprzedaż odpustów także wydaje mi się z deka wydumana. Bez przesady - dawno nie byłem w kościele co prawda, ale nie wydaje mi się, by zapanował w międzyczasie aż taki fiskalizm. Na zakończenie....księża, podobnie jak zresztą pozostali przedstawiciele gatunku homo sapiens posiadają różną mentalność. Nie są jednolitym tworem z wypisanym na twarzy skąpstwem, chytrością, zboczeniem seksualnym etc. Czy wśród świeckiej części społeczeństwa nie znajdą się ludzie przejawiający powyższe, jakże ujemne cechy ?
" Kto buduje na ludzkim zaufaniu, buduje na piasku"
Ostatnio zmieniany: 2012-03-31 13:22:12

CrommCruaich
Matuzalem
CrommCruaich
Posty: 1867
Wrocław

2012-03-31 17:03:00
Nareszcie rozsądna wypowiedź.
Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie. link

Gorg666
Matuzalem
Gorg666
Posty: 346
Wakefield (UK)

2012-03-31 17:59:58 paranoja
DonVitteo Napisał:
Celibat to zaprawdę kiepska i będąca sprzeczna z ludzką naturą sprawa. Jest powiązany z chęcią supremacji kościoła w średniowieczu i w światłych społecznościach doby naszego stulecia winien być zniesiony. Żaden ksiądz nie miałby bękartów na boku, zminimalizowałoby to pewnie odchylenia seksualne wśród kleru. Kolejna sprawa - wymienione przez kogoś tacowe. No cóż, nie wiem skąd ta bulwersja. Nikt w kościele nie zmusza ludzi do wrzucania na tacę. Sprzedaż odpustów także wydaje mi się z deka wydumana. Bez przesady - dawno nie byłem w kościele co prawda, ale nie wydaje mi się, by zapanował w międzyczasie aż taki fiskalizm. . Czy wśród świeckiej części społeczeństwa nie znajdą się ludzie przejawiający powyższe, jakże ujemne cechy ?

Uważaj żeby Ci się aseksualiści nie dobrali za tą "sprzeczność" do argumentów :D Co do tacowego z opowieści mojego kolegi który pochodził z bogatej i religijnej rodziny (Ich religijność była w pełni realizowana w postaci odpowiednich sumek na wielkie dzieło pańskie tu na ziemii) dowiedziałem się o innych metodach niż zwykłe i jakże poczciwe "tacowe" czasem sięgających nawet łagodnych przejawów perswazji czy lektury czegoś na kształt "rachunku fiskalnego". Darczyńca zapoznawał się z jego treścią wybierał jedną z pozycji która go satysfakcjonowała i puff kolejny dobry uczynek.

Innymi słowy zmieniły się okoliczności więc musiały zmienić się i sposoby ale to swoista ewolucja "humanizacja" średniowiecznych planów inwestycyjnych duchownych tudzież ich systemu oświaty.

Co do ostatniego pytania drogi DonViteo: Tak masz rację - tak autorytety kościelne jak i autorytety świeckie dopuszczają się czynów amoralnych, haniebnych itp. Owszem obie strony z racji wspólnego gatunku mają pewne skłonności pewne "złe skłonności" tyle, że różnica między nimi jest zasadnicza... jedni podejmują się występować w imieniu istoty mało że nadludzkiej to wyidealizowanej do granic możliwości, Boga którego jak zwykło się mawiać nie sposób pojąć zamiary, a inni przekuli marzenia o raju w marzenia o choćby takiej "wyśnionej Ameryce". Ci drudzy codziennie rano budzą się bez moralnego obowiązku bycia przykładem dla swoich owieczek, nie biorą na siebie odpowiedzialności za ich zdrowie duchowe nie muszą pośredniczyć między nie-fizycznym Panem a jego kornym sługą, dziesiątki razy w przekazywaniu (a może katalizowaniu (?!) )litanii występków o dłuższym lub krótszym porządku chronologicznym,.... i można by tak bez końca.

Chodzi o to że podejmując się opieki nad częścią mojego mózgu który jest ośrodkiem mojej "wiary" "religijności" (pewnie bardziej związani z tematem wiedzą jaką to nosi nazwę) ksiądz daje mi moralne prawo do większych wymagań względem niego niż np. polityka którego same zasady dyplomacji zobowiązują do pół kłamstewek.

Nie twierdzę że "światowi" mają prawo do przestępstw ale mniej mi to przeszkadza u nich niż u kolesia który ma mi pomóc być lepszym człowiekiem. To jak alkoholik prowadzący kółko AA :)

Więc mimo żeśmy wszyscy Homo Sapiens Sapiens to mamy różne aspiracje wymagających raz mniejszych raz większych poświęceń.
Aetas dulcissima adulescentia est

AnnMarie
Bicz
AnnMarie
Posty: 24
Gdzieś w Świ...

2012-03-31 23:52:02 kościól
Ja poprzez moje wypowiedzi nie chciałam ujmować majestatu kościołowi ani nawet wyrażać swojej opinii - nie czas to i miejsce, piszę tylko o tym, o czym się dowiedziałam ostatnimi czasy, co mnie zaskoczyło, rozbawiło. A że temat zabrnął w tę stronę (zgadzam się też z moim Przedmówcą) chciałam zaznaczyć, że duchowny jest postacią, w której wierni pokładają nadzieję, że nie jest on taki sam - aż tak "grzeszny" jak oni, że ma coś na kształt powołania i właśnie dlatego zostaje ich duchowym przewodnikiem. Wówczas jego skandaliczne często zachowanie jest nader frustrujące. I chyba nie ma sensu ich bronić, popierając to tezami, że "wszędzie się to zdarza, w każdej grupie społecznej, w różnym wieku, u ludzi pochodzącymi z różnych klas społecznych, z różnymi problemami" bo to jest z jednej strony oczywiste (że nie tylko księża są "źli"), ale z drugiej, to są właśnie ci, po których się tego nie powinniśmy spodziewać i nie spodziewamy. Dlatego tak wielu to bardzo boli. Dlaczego to robią? Ciężki "zawód" - nie dość, że celibat, natłok ludzkich problemów (niektórzy psychologowie sobie nawet nie dają z tym rady)...
Per Aspera Ad ASTRA

30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 Następna
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura