|
Bea
Anciliae Posty: 9 gliwice/kraków/... |
2010-07-27 09:33:00
hej a gdzie teraz przebywasz? ja od miesiąca w Azji mieszkam i zabawię tutaj dłuższy czas ? demoniczne natury nie są stworzone do tego, żeby kroczyć prostymi drogami; muszą od czasu do czasu zbaczać na bezdroża... |
||
|
Bea
Anciliae Posty: 9 gliwice/kraków/... |
2010-07-27 12:09:53
godnym polecenia jest obraz Jun Ichikawy "Tony Takitani", powstały na bazie opowiadania Haruki Murakami, Szanghajskie sny też są warte oglądnięcia, Zawieście czerwone latarnie, animacja W krainie bogów oraz kino z uśmiechem Takeshis' demoniczne natury nie są stworzone do tego, żeby kroczyć prostymi drogami; muszą od czasu do czasu zbaczać na bezdroża... |
||
|
SolitaryAngel
Bicz Posty: 551 Zachodniopomprs... |
2010-07-27 13:58:41
Z nowych produkcji polecam film biograficzny o Konfucjuszu. Opis dla zachęty, choć pewnie jest to zbyteczne. Głównym tematem rozważań Konfucjusza było codzienne życie ludzi i stabilność społeczeństwa. Jego zdaniem podstawowymi cnotami są: humanitaryzm, praworządność, poprawność, mądrość i lojalność. Cnoty te realizują się w pięciu powinnościach, czy też fundamentalnych relacjach społecznych: między panującym i urzędnikiem, ojcem i synem, starszym i młodszym bratem, mężem i żoną oraz między przyjaciółmi. Moralność jednostki i podstawowa rola rodziny jest fundamentem i gwarantem stabilności państwa. Konfucjusz dużą rolę w kształtowaniu ładu społecznego przypisywał wykształceniu, które obejmowało także kwestie ducha i serca. Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat |
||
|
elkurczako
Anciliae Posty: 70 Warszawa |
2011-01-01 22:13:48
Odgrzeję tego kotleta. Ostatnio mam "fazę" na kino azjatyckie. "Rudobrody" - klasyka. "Samuraj Zmierzch" - mimo głupio brzmiącego tytułu bardzo piękny film. "Ame Garu" - niezły, choć trzeba mieć nastrój Dawno temu oglądałem chiński film "Miasteczko Hibiskus" i "Zawieście czerwone latarnie". Robią duże wrażenie. "Dom latających sztyletów" - fajne,efektowne. "Ringu" - obleci, mnie jakoś nie wystraszył, lecz w porównaniu z amerykańskim remakiem - arcydzieło. "Azumi" - średniutkie, sztuczne, dla lubiących hektolitry krwi i latające członki. "Batoru Rowaiaru" aka "Battle Royale" - zupełnie niezrozumiale wciąga, mimo, że IMHO koleś kręcący ten film ma nieźle zrytą psychę. Część druga tegoż - syf. Poleci ktoś dobre obyczajowe azjatyckie filmy? Ten tekst staje się mrocznym łacińskim motto kiedy nie patrzysz. Ostatnio zmieniany: 2011-01-01 22:15:44 |
||
|
Arakab
Anciliae Posty: 9 Sandomierz |
2011-01-06 12:29:39
Jeśli Masz dalej mannie oglądania azjatyckiego kina obejrzyj sobie Trzy Królestwa, Cesarzowa można jeszcze dorzucić 14 Ostrzy. Zapomniałbym do tego jeszcze Hero "Bóg to ja" "Wiedza to potęga Niewiedza to błogosławieństwo" |
||