Samobójstwo- mechanizm i reakcje społeczeństwa

Help
Forum : Felietony
Poprzednia 1 | 2
Dyskusja na temat artykułu: Samobójstwo- mechanizm i reakcje społeczeństwa
noone81
Bicz
noone81
Posty: 1910


2007-01-12 16:54:58 Samobójstwo- mechanizm i reakcje społeczeństwa
Rozwaliłeś mnie totalnie tym artykułem Bartku... Nie z powodu treści, bo w zasadzie niewiele nowego się dowiedziałam, ale dlatego, że właśnie Ty go zamieściłeś...
Nie ma bata Rodzina czuwa :twisted:

Dark_Viper
Anciliae
Dark_Viper
Posty: 220
Poznań

2007-01-12 17:30:24
nie napisałem go specjalnie dla DP, tylko jako pracę zaliczeniową na socjologię. okazało się, że ponoć jest niezła, więc wrzuciłem tu.
In Nomine Noctis

Margot
Anciliae
Margot
Posty: 154
Rzeszów

2007-01-12 17:34:16
Nie "ponoć" tylko naprawdę niezła :D W końcu czytałam to wiem :D

Noone nie ma się czym martwić :D Anielica też czuwa :twisted:
hmmmm... Mówią, że piękna, miła, mądra, dobra, namiętna, dzika i wodząca na pokuszenie ;) że zimna, okrutna, nieczuła ;) jednym słowem Upadła Anielica :D

noone81
Bicz
noone81
Posty: 1910


2007-01-12 17:41:41
Doświadczenie mnie nauczyło, żeby słuchac niemego wołania o pomoc...

Czuwaj Aniołku! Czuwaj!!

Margot
Anciliae
Margot
Posty: 154
Rzeszów

2007-01-12 18:14:00
Myślę, że niewiele jest takich osób. Bo tak naprawdę samobójstwo czy próba samobójcza to wielkie wołanie o pomoc. Czasami według niektórych to jedyny sposób zwrócenia uwagi, że coś jest nie tak. Nie wszyscy potrafią rozmawiać o problemach i uczuciach. do tego dochodzi jeszcze kwestia umiejętności dotarcia do takiego człowieka... Ale myślę że Noone ma dużo racji - istnieje coś takiego jak nieme wołanie o pomoc. W końcu żaden człowiek nie jest idealnym aktorem aby do końca i w 100% ukrywać uczucia i emocje... A może to taki "dar" - umiejętności widzenia problemów innych osób, o których głośno się nie mówi... Nie wiem... W każdym razie mi dane jest coś takiego... Może dlatego, że sama mam taką próbę za sobą, z czego dziś dumna nie jestem, ale wtedy wydawało się to jedynym rozwiązaniem. Dlatego łatwiej mi zobaczyć i zrozumieć...
hmmmm... Mówią, że piękna, miła, mądra, dobra, namiętna, dzika i wodząca na pokuszenie ;) że zimna, okrutna, nieczuła ;) jednym słowem Upadła Anielica :D

Dark_Viper
Anciliae
Dark_Viper
Posty: 220
Poznań

2007-01-13 16:02:10
zgodzę się. są ludzie uważający, że nie pasują do rzeczywistości obecnego świata i dlatego odchodzą z tego świata bez słowa, niektórych boli sama egzystencja.Każdy przypadek jest indywidualny. Ale społeczeństwo z reguły na każdy reaguje tak samo.
In Nomine Noctis

Sena
Bicz
Sena
Posty: 174
Poznań

2007-01-14 13:52:52
Dobrze ze poruszyles osobowosc graniczna czyli borderline w artykule chociaz sadze ze tutaj poza wlasnie tym zagluszeniem mozna jeszcze poruszyc dwa typy jej. Jedna to agresja na innych, inna to skierowana na siebie i tu nie tylko zagluszenie ale powiedzialabym ze tez karanie sie w pewien sposob za cos lub tez rozladowanie emocji ktore nie zawsze wiaze sie z zagluszaniem ale i "naturalna" reakcja tej osoby.
Same typy samobojstwa lub proby moga wiele powiedziec o danej osobie. Czesto podciecie sobie zyl lub ciecia charakteryzuja osobe ktora chce jeszcze pomocy i ma nadzieje ze ktos zauwazy to. Oczywiscie zawsze trzeba podejsc indywidualnie do "danego obiektu badan" ale czesto trzeba uogolniac w takich wypadkach.
Mysle czy nie napisac artykulu o autoagresji ale musze sprawdzic czy juz byl.
Hmm I jeszcze pare rzeczy na temat.. Naglasnianie samobojstw pociaga za soba kolejne "ofiary". Zaczynaja widziec droge. Druga sprawa to reakcja spoleczenstwo-ofiara-ciecia. Na poczatku ta osoba mysli ze jej rany widziane przez innych sama nie wiem.. strasza ich, intryguja czy moze maja je za osoby mroczne, szalone, wrazliwe. Szczerze to wiekszosc "normalnych" ludzi (moze mniej wrazliwych) odrzuca lub obrzydza. Z czasem wiekszosc tnacych sie dochodzi do tego samego wniosku wiec czasem warto sie zastanowic czy warto bo slad zostaje do konca. Mozna z niego czerpac sile ale potrafia to tylko silne osobowosci.
"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."

Sena
Bicz
Sena
Posty: 174
Poznań

2007-01-14 14:14:52
Ev-> a moze ona miala tez problem z samoakceptacja i tez chciala zwrocic na siebie uwage ludzi a tylko ten sposob znala.. Tu jest ta cienka granica ktorej nie zauwazaja osoby np tnace sie. Ta granica to wlasnie roznice postrzegania siebie i postrzegania jej przez ludzi. Mozna to okreslic tak: kiedy sie tniesz swiat jest az czarno-bialy a kiedy przestajesz i wychodzisz ze swiata swoich problemow dopiero widzisz ze byl tylko czarno-bialy i zaczynasz dostrzegac inne kolory. Nawet jesli sa to dopiero szarosci.
"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."

Dark_Viper
Anciliae
Dark_Viper
Posty: 220
Poznań

2007-01-14 14:26:54
co do cięcia się. zwykle osoby tną się powierzchownie, niegroźnie, choć blizna zostaje (również w psychice). Według mnie takie postępowanie to fakt: domena młodych goth'ek, ale także wołanie o pomoc, chęć pokazania, że mam problem, nie wiem jak go rozwiązać, ale boje się wprost poprosić o pomoc, bo nie wiem jak. To wyraz bólu duszy, nienawiści do samego siebie, bunt wobec świata.
In Nomine Noctis

alphar
Bicz
alphar
Posty: 2108


2007-01-14 16:59:41
gotek, gotów na szczeście nie Kotów :)
Oszczędzaj ruchy: pamiętaj jak ktoś Cię irytuje to musisz użyć ponad 20 mięśni, żeby wykrzywić twarz, ale tylko czterech, żeby wziąć zamach i jebnąć go w mordę.

Wainamoinen
Anciliae
Wainamoinen
Posty: 332
Poznań

2007-01-14 18:58:00
Artykuł jak najbardziej w porządku i na czasie. Tylko drobne pytanko: samuraje do seppuku używali katan? Trochę to za długie, żeby rozciąć sobie tym brzuch... :D
Rule 11: All your carefully picked arguments can easily be ignored.

Dark_Viper
Anciliae
Dark_Viper
Posty: 220
Poznań

2007-01-14 19:22:07
Samurajom pomagał służący, ci biedniejsi stosowali tanto. ponadto katana to średni miecz. w filmach przesadzają z długością.
In Nomine Noctis

Raven
Bicz
Raven
Posty: 476
Poznań

2007-01-29 00:18:18
Średni miecz to wakizashi ewentualnie kodachi. Dłuższym od katany było Tachi inaczej zwane dai-katana <długa katana> .. Rzadko kiedy jednak używano Tachi a katana zazwyczaj była najdłuższa . Zgodze się jednak że w filmach ostro przesadzają. Co do seppuku - z początku w zwyczaju była śmierć zadana sobie rozcięciem w odpowiedni sposób brzucha kataną lub wakizashi tanto stosowano rzadko gdyż jest to broń do zadawania ran kłutych . W późniejszym okresie często popełniającemu seppuku pomagał ktoś obcinając mu głowę po wykonaniu cięcia brzucha przez popełniającego :P
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."

Dark_Viper
Anciliae
Dark_Viper
Posty: 220
Poznań

2007-01-29 00:22:05
Co do klasyfikacji białej broni japońskiej według europejskich standardów różne są opcje :) różna literatura różnie to opisuje i klasyfikuje.
In Nomine Noctis

Raven
Bicz
Raven
Posty: 476
Poznań

2007-01-29 12:19:29
No ja podaje źródła japońskie i nie literaturę ale cytuję rozmowę z panem Wolnym , który jest senseiem poznańskiej sekcji Kendo i wielokrotnie odwiedza Japonię. Nie myśl ,że chce się teraz kłócić jakoś czy za wszelką cenę Tobie sprzeciwiać po prostu Japonia a zwłaszcza okres sengoku jaki i historia mieczy japońskich bardzo mnie interesują, ja znam taki podział mieczy i pomyślałem że warto będzie uzupełnić ten temat o ów podział. :)
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."

Dyskusja na temat artykułu: Samobójstwo- mechanizm i reakcje społeczeństwa
Poprzednia 1 | 2
Forum : Felietony