Pański obiektyw w twarz mnie uwiera
I nie mam mu nic do uśmiechnięcia.
Moje myśli nie chcą mieć zdjęcia
A nijaka mimika ich nie zawiera.
Każde migawki pstryknięcie
To jakby zegarka tortura,
Szeleszczących fleszy uwertura,
A dłuta o kamień skubnięcie
Ku czci jakiejś chwili lub postaci
Bez różnicy biedni czy bogaci,
Otwarcie lub z ukrycia
Strzelec-oczko kiwa Temidę
I dziś jak za Faraonów życia
Każdy może mieć swoją Piramidę.
KostucH