Trucizna życiaUnoszący się fetor Wszechowładniające obrzydzenie Na widok obłudy Krzątającej się wszędzie Nienawiści zamieszkałej w każdym umyśle Zazdrości niszczącej ukrycie Codzienny dzień bojem jest A życie ciągłą wojną staje się Nie znając już umiaru Wciąż dążąc do wygrania Zmierzają istoty ziemskie Do zmarnowania Chwil życia czarownych I Kończą swój żywot marnie Tak jak w zakłamaniu rajskiego ogrodu Skosztowali go potomkowie już nie istniejacy
Wysłany przez: HANAHHH
Zaakceptowane przez: alphar Wysłano: