Płyta przynosi jedenaście kawałków prezentujących
dość sporą rozbieżność stylistyczną. Nie da się jednak ukryć, że
największą inspiracją dla
The Knife jest zespół Kraftwerk, którego echa
twórczości rozbrzmiewają przez większą część albumu. Synkopowane
elektroniczne rytmy oraz różnorodność wokalna okazują się być
wystarczającymi środkami, aby stworzyć całą paletę nastrojów na czas
trwania "
Silent Shout". Ogromnym atutem jest niewątpliwie głos Karin
Dreijer Andersson, znana szerszej publiczności z gościnnego udziału w utworze "What Else Is There" norweskiego zespołu Röyksopp.
Zdecydowanie najlepiej wypadają właśnie utwory z tą panią za
mikrofonem, czego dowodem niech będą zdecydowanie najlepszy na płycie,
klaustrofobiczny utwór tytułowy, mocno elektronizowany "Marble House",
bardzo przebojowy "Neverland" oraz smutny "The Captain" świetnie
łączący dokonania legendarnych Niemców z nieco bardziej nowoczesnymi
stylami elektronicznymi.
Nie wszystkie jednak utwory przykuwają
uwagę. Zupełnie niepotrzebnym zabiegiem jest krótki, dwuipółminutowy "Na Na Na", oraz kompletnie nie pasujący do płyty "Like a Pen", w
którym pobrzmiewają echa The Prodigy.
Choć
The Knife wykonuje
muzykę elektroniczną, to szeroki wachlarz technik jakie są tutaj
wykorzystywane powoduje, że materiał jako całość brzmi dość niespójnie.
Zdecydowanie łatwiej jest go rozłożyć na czynniki pierwsze, gdyż każdy
znajdzie tu coś dla siebie. Są momenty, w których "
Silent Shout" brzmi
bardzo futurystycznie i cybernetycznie, innym razem mrocznie, a jeszcze
innym razem spokojnie, lub bardzo nowocześnie. Niewątpliwie warto
posłuchać tego wydawnictwa, gdyż mamy przed sobą jeden z najbardziej
obiecujących zespołów sceny muzyki elektronicznej.
Tracklista:
01.
Silent Shout02. Neverland
03. Captain
04. We Share Our Mothers' Health
05. Na Na Na
06. Marble House
07. Like A Pen
08. From OffTto On
09. Forest Families
10. One Hit
11. Still Light
12.
Silent Shout (Video)
Wydawca: Mute Records (2006)