Tym jednak, co przykuwa uwagę jest fenomenalna gra Alexa Skolnicka, a w zasadzie jego solówki. Pomimo, że muzyka jest wolniejsza i delikatniejsza, to dzięki temu Alex mógł w pełni pokazać swoje umiejętności. Każda solówka na tym albumie to techniczny majstersztyk, każda z nich jest inna. Nigdy przedtem i nigdy potem Skolnick nie nagrał tak fenomenalnych solówek. Jako, że
Testament pisze najpiękniejsze metalowe ballady i na "
Souls Of black" nie zabrakło takowej - "The Legacy" to smutny, piękny numer z porywającym refrenem i przepiękną partią gitary Skolnicka. Płyta ma dosyć "korytarzowe" brzmienie... co wychodzi temu albumowi tylko na dobre! W połączeniu z okładką i stylem gry zespołu nad albumem unosi się dosyć mroczna atmosfera nie znana na poprzednich albumach.
W efekcie otrzymaliśmy dobry, bardzo niedoceniony krążek, może i najsolidniejszy w karierze
Testament. Obok "Gateways To Annihilation" Morbid Angel czy "Train Of Thought" Dream Theater jest to jeden z tych albumów, gdzie są naprawdę "odkrywcze" solówki i choćby dlatego warto znać ten album.
Wydawca: Atlantic Records (1990)