Czy głos Twój upragniony usłyszę, gdy powrócę w spokoju cztery ściany?A napotykając się na ciszę,czy ujrzę choć widok Twój kochany?Jeszcze Twój zapach czule za mną błądzący czuję...Jeszcze dźwięczy mi w uszach odgłos twych kroków.Nieświadomie cień drgający wzrokiem kokietuję...Zanikając w czasie wieczornych uroków.Zamiera pod okiem ostatnia kropla rosy.Gaśnie wraz z serca biciem niewydolnym.Jak dziwnie ta fortuna składa istnień losy...Wspólny czas-krótkim, rozstania-powolnym...Żaden gest, dźwięk czy obraz nie odda uczuć skłębionych.Nie cofnie się już chwil wspólnych w jedno ciało splecionych...Nie ulotnią się one, nie znikną, nie wyblakną jak notka kartotekiBom skrupulatnie spisała owe, na odwrotnej stronie własnej powieki.
Wysłany przez: Nimdraug
Zaakceptowane przez: astarot Wysłano: