Muzykę, jaką tworzą muzycy, można zaliczyć do atmosferycznego black metalu. Chociaż to moim zdaniem wielkie uogólnienie. Znajdziemy na tej płycie brzmienia o nieco folkowym charakterze, ciężką gitarę... i demoniczny growl, a nawet ukryte symfoniczne partie tworzące mroczny podkład. Całość materiału tworzy spójną koncepcję, opartą na mieszaninie łagodności i drapieżności. Utwory porażają wysublimowanym chłodem i majestatycznością. Muzyka sączy się powoli jak dobre wino, bez dramatycznych zwrotów. Muzycy z
Summoning projektują świat pełen tajemniczości, nieco patetyczny, a growl jest jak głos potępionej duszy, snujący się po pustych przestrzeniach kolejnych sal wielkiego zamku.
Płyta warta polecenia zwłaszcza na mroczne magiczne zimowe wieczory.
Wydawca: Napalm Records (2006)