Roszady personalne znalazły niestety bardzo mocne odbicie na zawartości "
Souls To Deny". Zacznijmy od tego jednak, że
Suffocation nagrało materiał w swoim stylu - brutalny death metal, pełen monstrualnych zwolnień i sprzężeń, kojarzący sie troche z czasami debiutanckiego "Effigy Of The Forgotten". I tu sie zaczynają schody.
Zacznijmy od brzmienia. Bas został mocno schowany w mixie. Nie ma co ukrywać, że Boyerowi daleko do nonszalanckiego kunsztu Richardsa. Nie powinno więc dziwiść lekko metaliczne brmzienie, na którym pytm wiedzie perkusja i gitrary. Mam jednak wrażenie, że i tak nie wyciśnięto z zespołu pełni Gitary sa tu kolejnym dosć martwiacym mnie elementem. O ile w kwestii riffów wiekszych zastzreżen miec nie mozna, o tyle solówki juz nie ujmują tak jak na "Pierced From Within". I tutaj brak osoby Crerrito jest odczuwalny. Powtórzę sie moze, ale - duet Hobbs/Marchais to nie ta sama jakość i nie ta sama kreatywność co Hobbs/Cerrito.
Kolejną rzeczą, kóra mocno mnie zaniepokoiła to poziom wydawnictwa. O ile "Breeding The Spawn" zawierało muzykę aktualną na swoje czasy, a "Pierced From Within" wprost zmiatał konkurencję swoją energią i inwencją. Sześć lat nieobecności na scenie oraz zbrautalizowanie death metalu, doprowadzanie go do technciznej perfekcji, sprawiło, że w momencie wydania "
Souls To Deny" okazuje się być bardzo przecietnym, niczym nie wyróżniajacym sie albumem.
Suffocation nie tylko nie nadrobiło zaległosci, ale i nagrało materiał słabszy od dotychczasowych, nie wnoszacy w zasadzie niczego nowego do wizerunku zespołu.
Tracklista:
01. Deceit
02. To Weep Once More
03.
Souls To Deny04. Surgery Of Impalement
05. Demise Of The Clone
06. Subconsciously Enslaved
07. Immortally Condemned
08. Tomes Of Acrimony
Wydawca: Relapse Records (2004)