Storm to jednorazowy norweski projekt muzyczny
znanych wszystkim Satyra i Fenriza. Do blackowców dołączyła jeszcze
wokalistka Kari Rueslåtten i w tym skÅ‚adzie nagrali "Nordavind" - jak siÄ™ miaÅ‚o okazać jedyny album. Ale za to jaki!
Muzyka Storm to
tradycyjne nordyckie pieśni ludowe w wykonaniu metalowym. Płytę otwiera
ciekawe intro "Innferd" grane o ile siÄ™ nie mylÄ™ na rogach tworzÄ…cych
niesamowity klimat "dawnych dziejów". Potem utwór "Mellom Bakkar Og
Berg" będący jednym z najlepszych kawałków na tej płycie. Czyste, wzniosłe męskie wokale mieszające się z delikatnymi kobiecymi dają
świetny efekt. Kolejne numery utrzymane są w podobnej stylistyce - dość
wolne i proste. Darmo tu szukać solówek, popisów czy efekciarstwa - muzyka jest surowa i prymitywna, jednak świetnie udało się ująć w niej
ten specyficzny nordycki klimat. Można odnieść wrażenie, że wokale są tu
podstawą, a muzyka jedynie tłem. Oprócz wymienionego wyżej utworu na
szczególną uwagę (szczególną, bo wszystkie kawałki są dobre) zasługują
takie "pieśni" jak "Oppi Fjellet" ,"Villeman", czy najbardziej złożony
na tej płycie "Langt Borti Lia" ze świetnymi kobiecymi partiami
wokalnymi.
Całość "Nordavind" tworzy spójny koncept, słucha się całkiem przyjemnie, chociaż są
też fragmenty bardziej monotonne. Z początku denerwowały mnie ciągnące
się w nieskończoność, powtarzające się riffy we fragmentach bez wokalu, ale w końcu odkryłem ich urok. Teraz uważam, że płyta jest świetna i jedyna w swoim rodzaju, a
żaden fan viking metalu nie powinien przejść koło niej obojętnie.
Tracklista:
01. Innferd 02. Mellom Bakkar Og Berg 03. Håvard Hedde 04. Villemann 05. Nagellstev 06. Oppi Fjellet 07. Langt Borti 08. Lokk 09. Noregsgard 10. Utferd