A teraz ten negatywny aspekt płyty - niestety, ale
Stillborn nie potrafi tworzyć dobrych harmonii i melodii, gdyż "
Esta Rebelión Es Eterna" jest mało chwytliwym tworem, zwłaszcza jeśli chodzi o utwory autorskie, prezentujące bardziej agresywną, często pozbawioną punktów zaczepienia muzykę. Pomimo selektywności brzmią z przykrością trzeba stwierdzić, że partie gitar jak i wokal nie są najwyższych lotów, a gęsta praca sekcji i nieustanny atak podwójnej stopy mogą męczyć. Trochę lepiej prezentują się covery - zwłaszcza Hellhammer i Sarcofago, które zabrzmiały świeżo, czadowo i energicznie. Nieco gorzej jest z pozostałymi dwoma coverami, które uległy zbyt mocno "
stillbornizacji". W ogóle trzeba zaznaczyć fakt, że pierwsza połowa płyty (pierwsze 5 kawałków) wypada dość marnie, sprowadzając się do hałasu i łupaniny. Dopiero "Into The Mouth Of Madness" pokazuje jakieś przebłyski pomysłowości. Bez wątpienia jednak punktem kulminacyjnym i najmocniejszym jest cover Sarcofago "Nightmage".
Nie uważam, żeby to wydawnictwo zmieniało coś w wizerunku Stillobrn. Ukłon w stronę swoich idoli - miły gest, ale wykonany dosć średnio. Szkoda, że własny warsztat jest trochę mniej interesujący, a niedostatki techniczne nadrabiane są brzmieniem. Ten album można sobie raczej darować...
Tracklista:
01. E.R.E.E.
02. Abandon All Hope
03. Soldiers Of Hell (Running Wild Cover)
04. Quickly You Rot
05. Sodomize The Dead (Piledriver Cover)
06. Into The Mouth Of Madness
07. The Third Of The Storms (Hellhammer Cover)
08. March Again
09. Nightmare (Sarcofago Cover)
Wydawca: Dissonance Records (2008)