Materiał przynosi trzy utwory trwające w sumie nieco ponad kwadrans. Po zapoznaniu się z tymi kompozycjami ciężko jest wrzucić SpectAmentią do jakiegoś konkretnego wora. Za sprawą żeńskich wokaliz zawieszonych na wysokich rejestrach skojarzenia mogą iść w kierunku Theatre Of Tragedy czy Leaves' Eyes. Z drugiej strony muzycy niejednokrotnie uciekają się do progmetalowego łojenia ze sporą dawką syntezatorowo-gitarowych pojedynków gdzieś z pogranicza Pendragon czy nawet Aghory.
I wszystko byłoby naprawdę świetnie gdyby ten materiał trzymał się kupy. Słychać, że muzycy maja spory potencjał i nie poją się wycieczek w bardziej improziwatorskie rejony, co należy uznać za plus - tym bardziej, że warsztat instrumentalny mają bardzo dobrze opanowany. Razi jednak po oczach fakt, że poszczególne motywy są raczej luźno dopasowane i nie wynikają jeden z drugiego, przez co kawałki bardziej przypominają zlepek lepszych i gorszych pomysłów aniżeli przemyślany twór. Na minus też zaliczyłbym partie wokalne. Przede wszystkim Paulina Kowalska choć operuje ładną barwą to brak w niej mocy, zadziorności i urozmaicenia - jej głos się snuje w średnich i wolnych tempach i niemal cały czas utrzymany jest w wysokich skalach przez co muzyka zyskuje sztucznego patosu, a dynamizm utworów jest zatracany.
Zważywszy, że Ci muzycy współpracują ze sobą od niedawna można wybaczyć im te w gruncie rzeczy niemałe niedoskonałości, gdyż potencjał tych muzyków jest naprawdę duży. Prawdą jest jednak, że jeszcze czeka ich sporo pracy zanim te kawałki nabiorą odpowiedniego kolorytu i muzycznej treści.
Tracklista:
1. Glasgow-Smile Merry Man
2. Lazarus
3. Hypernova
Wydawca: płyta wydana przez zespół (2010)