Przełom tysiąclecia to apogeum popularności
nu-metalu. O ile debiutancki album
Soulfly nosił spore znamiona surowości, o tyle "
Primitive" budzi skrajne emocje. Zacznijmy od tego, ze płyta została okraszona bardzo dobrą, wyrazistą produkcją, która wypleniła wszelkie elementy surowości i estetycznego niechlujstwa. Instrumenty brzmią potężnie i wyraziście. Cavalera zwęszył chyba łatwo źródło zarobku w
nu-metalu i przeniósł swoje etniczne granie w scenerię najpopularniejszego ówcześnie gatunku. "
Primitive" w dużej mierze okazał się albumem bardzo skocznym i energicznym, który w tamtym czasie po prostu musiał zostać pozytywnie odebrany. Materiał był w końcu o wiele bardziej wyrazisty i chwytliwy niż na debiutanckim albumie, a zarazem nie na tyle brutalny i ekstremalny jak dokonania Sepultury.
Z perspektywy lat jednak na ten album patrzy się inaczej. Teraz, gdy
nu-metal jest w zasadzie muzycznym mżonkiem i mało kto o tym pamięta, zawartość "
Primitive" wydaje sie trochę zdezaktualizowana. Przede wszystkim jest to album bardzo jednorodny, mało urozmaicony i w moim odczuciu dosc jednostajny rytmicznie. 12 utworów to zdecydowanie za dużo. Pamiętam, że gdyż ukazył sie ten album, zachwycano sie jego dzikością i brutalnością - ja tutaj tego nie słyszę. Cavalera powielił po raz kolejny swoje pomysły i umieścił je bardzo nieoryginalnej konwencji, gdzie w ogóle nie mogę sie dopatrzeć krzty charakterystycznego stylu któregokolwiek z muzyków.
Nie ciągnie mnie do tego, aby powracać do "
Primitive". Nie uważąm też jakoby Cavalera był jakimś muzycznym wizjonerem. To co zafunkcjonowalo na "Chaos A.D." i "Roots" jest powielane i nie robi wrażenia. Drugi album
Soulfly jest poprawny i swój rozgłos zawdzięcza głównie temu, że ukazał sie w najlepszym dla tego typu muzyki czasie. Oczywiście takie kawałki jak "Back to The
Primitive" czy "Jumpdafuckup" to są imprezowe szlagiery, ale jako całość "
Primitive" takich emocji nie wywołuje.
Tracklista:
01. Back To The
Primitive02. Pain
03. Bring It
04. Jumpdafuckup
05. Mulambo
06. Son Song
07. Boom
08. Terrorist
09. The Prophet
10.
Soulfly II
11. In Memory Of
12. Fly High
Wydawca: Roadrunner Records (2000)