Formacja postanowiła rozwinąć nowinki, które zdobiły poprzednie
wydawnictwo, toteż coraz mniej tu thrash, a więcej
hardcore'u. Druga
kwestia jest taka, że
Slayer nagrał swój najwolniejszy album. W
przeważającej części "
Diabolus In Musica" toczy się jak walec.
Mięsiste, klarowne riffy wbrew powszechnej opinii wcale nie ujmują
muzyce
Slayer mocy. Wręcz przeciwnie - płyta jest dobra, solidna i z
werwą.
Problem jest jednak tej natury, że gdy patrzymy na
takie "Reign In Blood" czy "Seasons In The Abyss", to "Diabolus In
Musica" nie prezentuje tak wysokiego poziomu. Pod tym względem wielu
słuchaczy może czuć się rozczarowanymi. Trzeba jednak pogodzić się z
faktem, że
Slayer rozwija swoją muzykę i czasy stricte thrashowego
łojenia minęły. Jeśli ktoś zaakceptuje nowe wcielenia
Slayer, ten
powinien polubić tą płytę, gdyż w zasadzie niewiele jest tu rzeczy do
których można się przyczepić.
Tracklista:
01. Bitter Peace
02. Death's Head
03. Stain Of Mind
04. Overt Enemy
05. Perversions Of Pain
06. Love To Hate
07. Desire
08. In The Name Of God
09. Scrum
10. Screaming From The Sky
11. Point
Wydawca: Def American Records (1998)