Widziałam go! Szukał miejsca na swój grób.Pośród cichej, lecz wietrznej nocyKroczł on, pełen smutku i bólu.Pragnął śmierci, która go wyzwoli.Przystawał tylko nad grobami samobójców.Gdyby żyli zrozumieliby go.Chciał tylko spokoju dla swej znękanej duszy.Nagle wiatr zmienił kierunekPrzygiął dzrzewa do ziemi,Zdmuchnął zwiędłe kwiaty z grobów.Zniknął on niepocieszony, jakby go nie było.Zostałam tylko ja!Lecz co tutaj robię sama na tym cmentarzu?Chyba nie szukam....??!!