Pierwszym zasługującym na uwagę kawałkiem jest "Lord Of The Flies". Poprzednie dwa to właściwie wstęp... "Roots" - typowe intro, z nawiązaniem do Sepultury oraz "Back To The Real" - krótki, ale chwytliwy kawałek, z dość mocną oprawą rytmiczną. A więc "Lord Of The Flies"... Naprawdę dobra sekcja rytmiczna, idealnie zgrana z wokalem, całość daje niezły klimat. No i oczywiście Taff, który zaczyna od szeptu a kończy na "krzyku" i zawsze brzmi świetnie. Ciekawy, świeży utwór.
Następne utwory - "Dorico" i "Catatonia" to proste granie bez dodatkowego kombinowania, a pomimo tego aranżacje brzmią bardzo ciekawie i miło dla ucha. Szczególnie w "Catatonii" - mocne, wyraziste bębny, a w przerwach między nimi równie dobre partie gitarowe.
Krótki przerywnik w postaci "The Song Of Revival" - wolny, nastrojowy utwór, chwila wytchnienia, płynne przejście w mocny, szybki, ryczący "War". Jednym z ciekawszych utworów jest cygańska pieśń "Caje Sukarije". Etniczne elementy połączone z ciężkim, gitarowym graniem, bardzo udany, ciekawy kawałek. Tytułowy numer nie pozostawia słuchaczowi głębszych przeżyć - dość przeciętny, bez wyrazu. Za to w "In Limbo" - tu mamy krótką, ale solidną próbkę gitar, w ciekawej, orientalnej aranżacji.
Kolejna dobra piosenka na płycie - "Greed" - chwytliwy, podniosły refren, dosyć mocne, ale zmienne tempo; bardzo zaskakujący utwór. W podobnym stylu utrzymany jest "Balcan Butterfly", natomiast "The Nomad" - wolniejszy, doprawiony elementami folku, ciekawy instrumentalnie. Kolejne zaskoczenie to "Climchoque" - plus za język francuski, poza tym bez wątpienia za ciekawą kompozycję.
Słuchając "Limbic System" można odnieść wrażenie, że ta płyta to nic specjalnego - wrażenie oczywiście jak najbardziej błędne.
Rootwater udowadniają, że mają bogatą wyobraźnię, ochotę i odwagę do stworzenia świeżego, dobrego i nowego materiału - czegoś, czego w Polsce bez wątpienia jeszcze nie było, a do tego niezły warsztat.
Muzycy zadbali o to, żeby każdy utwór brzmiał inaczej, różnorodność etniczna została również zaznaczona w każdym kawałku. Kompozycje są ciekawe, instrumenty idealnie zgrane - zmiana perkusisty i basisty wyszła jak widać na dobre. Zmiany barwy wokalu również robią wrażenie. Największym zaskoczeniem jest chyba jednak nasz ojczysty język - co prawda używany przez krótką chwilę, ale umiejętnie. Właśnie tego brakuje na "Limbic System" - za mało polskiego! Poza tym drobnym minusem,
Rootwater udało się stworzyć naprawdę ciekawą i dobrą płytę.
Wydawca: Mystic Production (2007)