Może i
Ravenscry jest "kolejnym" zespołem, który uprawia ten gatunek, ale w twórczości Włochów odnajduję jakiś element, który sprawia, że zaczynam wierzyć, że może być o nich głośno. Tym elementem jest fakt, że w przeciągu zaledwie pięciu utworów grupa potrafiła zaprezentować dość szeroki wachlarz inspiracji.
Damskie partie wokalne na pograniczu operowego śpiewu nakazują szukać wpływów w twórczości Nightwish. Z drugiej strony zwiewne melodie mogą kojarzyć się z Within Temptation, natomiast pierwiastek emocjonalny i sposób budowania napięcią z The Gathering. Jeśli dodamy do tego naprawdę ciężkie i nowoczesne riffy w stylu nowszych płyt Children of Bodom, to możemy zacząć wierzyć, ze mamy do czynienia z grupa naprawdę utalentowanych muzyków.
Mało tego - te utwory są naprawdę spójne i mogą się podobać. Osobiście uważam, że polskim słuchaczom najłatwiej będzie porównać muzykę
Ravenscry do rodzimego Delight, z tą różnicą, że Włosi dysponują o wiele lepszą wokalistką i tworzą dźwięki o wiele bardziej spójne. Miłośnicy gatunku powinni być zadowoleni.
Tracklista:
- Nobody
- Calliope
- Redemption I -Rainy
- Redemption II - Reflection
- Redemption III - Far Away
Wydawca: płyta wydana przez zespół (2009)