Od pierwszych dźwięków łatwo jest zauważyć, że tym razem górę wziął
pierwiastek deathmetalowy. Nie formacja zachowała swojego starego
ducha, a ku zaskoczeniu zapewne wielu fanów, Holendrzy zaczęli grac
bardziej technicznie. Wiele riffów konstrukcja przypomina dokonania
gitarzystów Cannibal Corpse - płamane i sterylne granie, ale
jednocześnie bardzo chwytliwe. Więcej też jest zmian tempa i groovu,
dzięki któremu muzyka jest jeszcze bardziej przyswajalną. Odniosłem
także wrażenie, jakby muzycy nieco spuścili z tonu i w miejśce
brutalności i agresji wplotli więcej harmonii. W dalszym ciagu jest to
ekstremalne granie, ale patrząd na poprzednie trzy płyta, to ta jest
zdecydowanie najmniej agresywna. Z drugiej strony kompozycje stały się
ciekawsze i bardziej urozmaicone. Bardzo podoba mi isę praca
perkusisty, który bombarduje słuchacza przejściami. Miłym zaskoczeniem
jest takze duża ilość technicznych solówek, które stały się nieodzownym
elementem muzyki zespołu.
Zatwardziali fani mogą kręcić na tą
płytę nosem - a to, ze jest przekombinowana, a to, że za mało brutalna.
Z drugiej strony płyta powinna zwrócić uwagę tych, którzy cenią nieco
bardzie wyrafinowane konstrukcje. Choć w przypadku Holendrów sytuacja
jest podobna do Cannibal Corpse - technika objawia się raczej w
precyzji wykonawczej niż w nadmiernym komplikowaniu utworów - to jednak
jest już to poziom, który nakazuje wręcz zaliczyć Prostitute
Disfigurement do grona deathmetalowej elity, która pięknie łączy
oldschoolową tradycję z nowoczesną brutalnością.
Tracklista:
01. Torn In Bloated Form
02. The Sadist King And The Generalissimo Of Pain
03. In Sanity Concealed
04. Killing For Company
05. Storm Of The Fiend
06. Life Depraved
07. Carnal Rapture
08. Fatal Fornication
09. Sworn To Degeneracy
Wydawca: Neurotic Records (2008)