Chilijski kwintet na swoim pierwszym albumie oferuje całkiem dobrą porcje coraz popularniejszego
blackened death metalu. Innymi słowy, punktem odniesienia powinien być tutaj amerykański Incantation. Tak niestety nie jest, a przynajmniej nie do końca, gdyż w przypadku
Perpetuum blackmetalowy pierwiastek został mocno wyodrębniony.
W tych dźwiękach możnaby doszukiwać się wpływów Portal i innych kapel hołdującym prymitywnym strukturom budującym muzykę na ścianie dźwięku. Na całe szczęście muzyka Chilijczyków jest wyrazista, choć nie pozbawiona brudu. Szkielet kompozycyjny jest mocno zarysowany przez deathmetalową pracę sekcji, na tle której rozbrzmiewają rzężące riffy gitar rodem z najczarniejszego z gatunków. Dzieła uzupełniają wokalizy - raz growlowane, raz skrzeczane.
Mimo wszystko muzycy
Perpetuum dość sztywno trzymają się określonych ram i nie wychylają się poza nie. Nie ma tu takiej techniki i progresji jaką czaruje choćby Mitochondion. Z drugiej strony jest to granie na tyle urozmaicone, aby powiedzieć o nim, że jest ambitniejsze nie tylko od prymitywistów z Portal, ale i od większości kapel blackmetalowych.
Koniec końców "
Gradual Decay Of Conscience" jawi się jakie solidne wydawnictwo, którego można posłuchać, bez krzywienia się. W żadnym wypadku nie jest to pozycja obowiązkowa na półkę, ale w zasadzie nie znajduje ani jednego powodu, dla którego mógłbym ocenić to wydawnictwo negatywnie. Na dzień dzisiejszy
Perpetuum jawi się jako całkiem obiecujący zespół.
Tracklista:
1. Arquetipos
2. Monoliths
3. Unmerciful Despair
4. Into The Deepest Darkness
5. Stigmata
6. Scourging The Foe
7. Through The Path Of Eternity
8. Grunts Of The Shoggoths
9. Psicosis
Wydawca: Australis (2009)