Boję się drzewa gniewu ochłapów czasu Nie potrafię tak po prostu pomóc samemu sobie Moja myśli są niebezpieczne - zawsze były więc nie myślę o jutrze Moje emocje abstrakcyjne jak szkice impresjonistów choć czasem lepsze ode mnie... Boję się dni ostatnich gry losu Nie mam pomysłu na siebie Utknąłem w próżni mego człowieczeństwa Nie słucham już Twoich modlitw ale nie pozwól mi upaść Trzymaj mnie w swoich dłoniach jak rozgrzaną słońcem jaszczurkę o żółtych łapkach i ochroń mnie przez chwilę przede mną samym...
Wysłany przez: Margot
Zaakceptowane przez: alphar Wysłano: