Jak dodaje Beaulieu: "Album ma w sobie sporo ciekawych riffów i, tradycyjnie, dużo solówek. Nie brzmi jak "Shogun" [poprzednia płyta
Trivium, przyp. aut.], ale nadal brzmi jak
Trivium.
Wydawnictwo będzie posiadać zdecydowanie inny feeling w porównaniu do poprzednika. Kawałki są zdecydowanie bardziej bezpośrednie, potężne i szybsze. Mimo wszystko zachowaliśmy w tym wszystkim jakąś równowagę. Na płycie znajdą się utwory wyłącznie z krzyczącym wokalem, ale także takie, które są wyłącznie śpiewane, jak również miks jednych i drugich. Podobnie jak na albumie "Ascendancy". Przez to każdy utwór ma swój styl, reprezentuje coś innego, ale jako całość jest to wszystko bardzo spójne, zrównoważone. Jeśli natomiast chodzi o same wokale to Matt Heafy jeszcze ich nie ukończył, ale tym razem cały proces przebiega znacznie szybciej niż to miało miejsce przy poprzednich albumach. Do koło sześciu, siedmiu utworów wokale są już prawie ukończone".
Piąty album
Trivium będzie pierwszym z nowym perkusistą w składzie - Nickiem Augusto, który wymienił oryginalnego bębniarza składu Travisa Smitha. Co o nowym członku sądzi Beaulieu?
"Zdecydowanie bardziej pasuje do stylu pisania utworów. Jego styl gry jest dość agresywny, nadający dużo energii i intensywności brzmieniu. Dodatkowo jego pomysłowość podnosi naszą twórczość o poziom wyżej".
Więcej informacji wkrótce.
Oficjalna strona internetowa:
www.trivium.org
MySpace:
www.myspace.com/trivium