Tymczasem do zespołu po raz drugi już powrócił basista
Jason Blachowicz. Muzyk był członkiem
Malevolent Creation w latach 1991 - 1997 oraz 2005 - 2007, po czym zdecydował się odejść od zespołu i poświęcić się tatuowaniu. Okazuje się jednak, że Blachowicz jest przesiąknięty death metalem do szpiku kości i bez muzyki żyć nie potrafi.
Sam muzyk ujawnił co nieco szczegółów: "Działałem na uboczu, pracowałem w salonach tatuażu, ale od jakiegoś czasu kręciło mnie w kiszkach by robić coś innego, coś co potrafię robić najlepiej .. rozsiewać nieżyczliwość z moimi braćmi metalowcami. Zło w mojej krwi podpowiadało mi, żeby zdjął pajęczyny z mojego basu i znów zaczął tworzyć wściekłe i bluźniercze dźwięki nad uszami wszystkich. Robię to też ku pamięci jednego z moich głównych źródeł inspiracji - Petera Steela, jak i dla fanów, którzy wspierają
Malevolent Creation od 23 lat. Nasz 11 album "
Invidious Dominion" zetrze cieniasów w pył!"
MySpace:
www.myspace.com/malevolentcreation