"The Dreadful Hours" nie różni się mocno od poprzedniej płyty. Utwory
są utrzymane w podobnej konwencji, jest potężny growling, jest sporo
wolniejszych kawałków, riffy są jak walec, a jednak braku pomysłowości też
zarzucić nie można. Podstawowa różnicą pomiędzy tymi dwoma płytami jest
zdecydowanie mniej rozmaszysty charakter omawianego wydawnictwa. W
porównaniu do "The Light At The End Of The World" mamy do czynienia z
płytą surowszą, bardziej dziką, a zarazem nieco bardziej ascetyczną.
Pierwsza część "The Dreadful Hours” przynosi utwory wolne, ale
jednocześnie bardzo agresywne - może najagresywniejsze w dotychczasowej
karierze zespołu. Końcowe utwory prezentują jednak spokojniejsze
oblicze, agresja idzie gdzieś w eter i słuchacz obcuje muzyką żywcem
wyjętą z pogrzebu.
MDB nagrało kolejną bardzo dobrą płytę. Może "The Dreadful Hours” ustępuje odrobinę swojej poprzedniczce, ale to
wciąż jest świetny poziom potwierdzający klasę grupy.
Tracklista:
01. The Dreadful Hours
02. The Raven And The Rose
03. Le Figlie Della Tempesta
04. Black Heart Romance
05. A Cruel Taste Of Winter
06. My Hope, The Destroyer
07. The Deepest Of All Hearts
08. The Return To The Beautiful
Wydawca: Peaceville Records (2001)