Taka forma płyty z góry zakładać musi wąskie grono odbiorców, w których gusta trafi. Słuchanie takiego materiału we fragmentach nie ma sensu. Trzeba znaleźć te pół godziny i oddać się szaleństwu, wpaść w otchłań, zanurzyć się w brudzie tych dźwięków. Tylko w ten sposób należycie doceni się jej wartość, która jest niewątpliwa. Stwierdzić, że ta płyta wpada w ucho, to zupełna pomyłka, ponieważ o nagraniu
MasseMord nie można mówić w tych kategoriach. Takie nagrania wymykają się klasyfikacjom i prostym ocenom.
"
The Madness Tongue Devouring Juices of Livid Hope" to jazda po bandzie, to antyteza konformizmu, to wielkie, nabrzmiałe "fuck off" dla sztampy i przewidywalności. To kolosalny, świadomy i zamierzony marsz ku przepaści i autodestrukcji, który udowadnia, że
MasseMord to jedna z najbardziej odważnych i twórczych grup polskiej sceny ekstremalnej.
Tracklista:
The Madness Tongue Devouring Juices of Livid HopeWydawca: Pagan Records (2010)