Kimon i jego towarzysze uznali, że ponadprzeciętne rozmiary odnalezionego ciała świadczą o nadludzkiej naturze pochowanego, wysnuli wiec wniosek, że udało im się odszukać tego, o kogo im chodziło. Według głębokiego przekonania ludzi starożytnych heros winien odznaczać się cechami odróżniającymi go od zwykłych śmiertelników - miały to być: potężny wzrost, ogromna siła, ponadprzeciętna inteligencja i uroda.
Jakże ciekawy jest, w świetle wyobrażeń starożytnych Greków, zabieg pisarki,
Mary Renault, która podjęła próbę stworzenia postaci Tezeusza, wbrew głęboko zakorzenionemu schematowi. Główny bohater powieści "
Król Musi Umrzeć" nie jest ani olbrzymem, ani człowiekiem obdarzonym siłą atlety. Niski i drobny jest jednak Tezeusz postacią wielką przymiotami ducha i umysłu, chłonną wiedzy i nowych doświadczeń, co stawia go na pozycji wyższej od otaczających go ludzi. Jedyną cechą, w której można byłoby dopatrzyć się domniemanej "boskości" Tezeusza jest umiejętność przewidywania trzęsienia ziemi, związana z niezwykła czułością jego zmysłów: słuchu, powonienia i dotyku.
Mary Renault pozwala czytelnikowi poznać bohatera, gdy jest on jeszcze dzieckiem - ulubionym wnukiem króla Pitheusa, żywiącym przekonanym o tym, że jest synem boga morza - Posejdona. Wzrastając na dworze królewskim Tezeusz przyswaja sobie tajniki władzy, odkrywa nie-boską tajemnicę swego pochodzenia, a w momencie gdy wstępuje w wiek męski, wyrusza na wyprawę do Aten, aby poznać swojego prawdziwego ojca - króla Ajgeusza.
Droga do domu ojca okazuje się być nieprosta - wiedzie bowiem przez pustkowia zamieszkałe przez hordy rozbójników, a także przez państewko Eleusis, rządzone według makabrycznych praw matriarchatu. Według tych praw głową państwa jest królowa, zaś corocznie obierany król, po 12 miesiącach sprawowania fikcyjnych rządów u boku swojej żony, zostaje zastąpiony przez "nowszy model", który zabija go w walce. Z nastaniem nowego roku historia się powtarza.
Tezeusz niespodziewanie łamie odwieczne prawo obowiązujące w Eleusis - udaje mu się zdobyć tron i uniknąć po roku śmierci. W mieście kobiet spływa na niego zrozumienie że jest człowiekiem powołanym do zjednoczenia w jednolite państwo rozproszonych miast-państw Grecji. Od tego momentu w Tezeuszu budzi się wódz i polityk, dążący do zrealizowania tego śmiałego pomysłu.
Z Eleusis Tezeusz udaje się w dalszą drogę - na trasie jego wędrówek leżą Ateny i Kreta, miasto labiryntu, świętych byków, Minotaura i Ariadny.
Mary Renault w ciekawy sposób interpretuje mit o kreteńskich przygodach herosa - zamiast krwawej walki z pół-człowiekiem, pół-bykiem jest tu chytra rozgrywka polityczna, labirynt zbudowany przez Dedala okazuje się kompleksem pałacowym, gdzie mieszkają "tancerze byków" (gimnastycy, którzy na podobieństwo artystów cyrkowych wykonują skomplikowane i niebezpieczne akrobacje na grzbiecie i rogach dzikich byków), wyzwolenie z niewoli przynosi nie nić Ariadny, a trzęsienie ziemi i zbrojny zryw mieszkańców pałacu.
Na tylnej okładce książki widnieje napis: "Powieść
Mary Renault czyta się jednym tchem. Lepiej jej nie zaczynać, jeśli następnego dnia trzeba iść wcześnie do pracy". Rzadko słowa reklamujące książkę są tak prawdziwe. Gdyby można było porównać "
Król Musi Umrzeć" z jakąś inną doprawioną historycznie pozycją, to musiałby to być doskonały "Egipcjanin Sinuhe".