Jest to granie raczej pozbawione pazura czy jak kto
woli zadziorności. Dominują raczej spokojne melodie okraszone dość
solidnym jakościowo instrumentarium. Jest tu więc wszystko, co
współczesny progmetalowy krążek powinien mieć - są pojedynki
gitarowo-klawiszowe, na szczęście dość oszczędne, są rozbudowane
kawałki, są neoklasyczne naleciałości, ale też w szczątkowych
ilościach, są też wreszcie dobre melodie - czyli to o co ciężko
ostatnio wśród tego typu zespołów.
"
The Global Village" nie ma w
sobie krzty oryginalności, ale Włosi nie są nachalni ze swoją wizją
progmetalu i ze sprawdzonych wzorców ulepili naprawdę dobry materiał.
Oczywiście nie jest to poziom Pain Of Salvation ani tym bardziej Fates
Warning, ale wydaje mi się, że jest to jedna z lepszych formacji
wzorujących się na wspomnianych zespołach.
Tracklista:
01. Connect
02. Time In The Ice
03. How Much Progress
04. Darkened Rooms
05. Living Hexadecimal
06. Mind's Bug
07. Travelling Through A Wire
08. Behind The Consciousness Of Memory
09. A New Beginning?
Wydawca: Underground Symphony (2000)