"Czytałem wywiad z Perem (Sundnes, gospodarz norweskiego finału
Eurowizji), który powiedział, że życzył by sobie "mroczniejszych i
potężniejszych" pieśni na norweskim finale Eurowizji. Krótko po tym
złożyliśmy jakieś nagranie i wysłaliśmy do nich - to wszystko. Z
niecierpliwością czekamy na eliminacje" - ujawnia muzyk. Po czym
dodaje: "Jesteśmy gotowi na skrajne reakcje ze strony blackmetalowej
sceny i naszych fanów. Myślę, że dla wielu z nich stracimy część
wiarygodności w to co robimy".
"Niektórzy zapewne wyzwą nas od "sprzedawczyków", ale będą to zapewne ci grający w blackmetalowym podziemiu - mroczni, źli, old-school'owi a w rzeczywistości na co dzień dorabiający sprzedawaniem hot-dogów na stacji benzynowej. Myślę, że gorszym sprzedaniem siebie i swojej twórczości jest sprzedawanie hot-dogów niż występ na Eurowizji".
"Piosenka, jak na warunki "eurowizyjne" może okazać się zbyt ekstremalna co być może przeszkodzi nam w wygranej ale hard rock do tej pory całkiem dobrze radził sobie w tym konkursie. Musimy po prostu poczekać i zobaczyć co będzie dalej. Utwór pozwoli nam przynajmniej na nieco większą uwagę ze strony słuchaczy - nie tylko w Norwegii i to już będzie sporo" - kończy gitarzysta.
Oficjalna strona internetowa:
www.keepofkalessin.noMySpace:
www.myspace.com/11460769