Zespół wyszedł na scenę, Roman stanął za mikrofonem i zaczeło się. Pierwszą piosenkę jaką zagrali był "Płaszcz Skrytobójcy". Ciężko byłoby zapewne znaleźć osobę na sali, która nie śpiewałaby przynajmniej refrenu tej piosenki. Jako kolejny utwór usłyszelismy "Śpisz Jak Kamień", poźniej "Cmok, Cmok, Mlask, Mlask", mój wyczekany "Głos Z Ciemności"...
Po tych czterech utworach nadszedł czas na 2 świeżutkie piosenki KATa - jedyne nowe na tym koncercie, których nie mieliśmy okazji usłyszeć. Szczerze mówiąc nie przypadły mi do gustu i nawet nie pamietam ich melodii. Jako siódmy wystartował "Mag Sex", kolejnymi zaś były "Masz Mnie Wampirze", przecudowna "Łza Dla Cieniów Minionych", "Wierzę", "666", "W Bezkształtnej Bryle Uwięziony" , "Łoże Wspólne Lecz Przytulne", "Strzeż Się Plucia Pod Wiatr"...
Następnie publiczność wymusiła od zespołu "Purpurowe Gody", a Roman zdecydował, że będą grać, dopóki nie wyrzucą ich ze sceny. Było bardzo sympatycznie. Pod sam koniec zespół wykonał "Wyrocznię", a jako ostatni utwór usłyszeliśmy "Ostatni Tabor". Nie jestem pewna co do tego czy zagrali "Odi Profanum Vulgus" bo takie dochodzą mnie głosy, ale ja nie słyszałam, więc załóżmy, że nie grali. Koncert skończył sie około 22:40 o ile się nie mylę, a po koncercie można było kupić plakaty (po 2 zł).
Na zakończenie powiem, że bardzo mi sie podobało ,a że stałam wysoko i widziałam scenę udało mi sie zrobić kilka zdjęć, którymi się z Wami
podzielę.