Po kolejnej płycie
KMFDM nie spodziewałam się niestety niczego zaskakującego; oliwy do ognia dodawał jeszcze fakt, że kompletnie nie podpasowały mi niektóre z wcześniejszych dokonań zespołu. Jednak bardzo miło się zaskoczyłam, gdyż po bliżej nieokreślonym romansowaniu z klimatami reggae, funk czy też z infantylnym piosenkarstwem (plus kobiece chórki w tle)
KMFDM nareszcie przeszedł renesans, nagrywając w pełni profesjonalny, dojrzały i naprawdę dobry materiał.
Zespół podjął się ciężkiej próby stworzenia albumu w estetyce, która ma już na świecie swych liderów. Płyta "
Symbols" brzmi jednak niezwykle nowocześnie i świeżo. Wciąż słychać fascynacje klasykami gatunku, jednak grupa
KMFDM umiejętnie potrafiła połączyć wypracowane przed laty brzmienia swych inspiratorów ze swoim własnym stylem, tworząc specyficzny
industrial "made by
KMFDM" -
industrial zderzony z dysharmonicznymi gitarami,
electro beatami i irracjonalnymi samplowymi plamami, tworzący multi-wymiarowy melanż. Sascha Konietzko nie zapomniał także o tym, że ma w składzie takich mistrzów muzycznej ekstremy, jak: Raymond Watts (Pig, Schwein), En Esch (Slick Idiot) czy Kevin "Nivek Ogre" Ogilvie (Skinny Puppy, ohGr). Zwłaszcza dzięki dwóm ostatnim dzieło "
Symbols" zyskuje na wartości. Korzystając ze wskazówek, jakie przed laty przekazali najznamienitsze
industrialne projekty, muzycy ci nadali produkcji wyjątkowego charakteru.
Reasumując, "
Symbols" to rzetelnie wykonana robota i solidny fundament do dalszej pracy. Dopracowany materiał spełnił oczekiwania wszystkich: od zakochanych w old schoolowym
industrialu ("Torture", "Unfit"), przez lubujących się w drapieżnych riffach ("Down And Out"), ultra mocnych utworach ("Waste"), aż po miłośników melodii łatwo wpadających w ucho ("Megalomaniac", "Anarchy" - zdecydowanie dwie najlepsze kompozycje). W przypadku płyt takich, jak ta, muzyczny aforyzm: "Dobra muzyka obroni się w nawet najbardziej eksperymentalnym wydaniu" stają się świętą prawdą.
KMFDM tym albumem wyszło zdecydowanie obronną ręką.
Tracklista:
01. Megalomaniac
02. Stray Bullet
03. Leid Und Elend
04. Mercy
05. Torture
06. Spit Sperm
07. Anarchy
08. Down And Out
09. Unfit
10. Waste
Wydawca: Wax Trax! Records/TVT Records (1997)