Muzycy z Florydy postanowili wyruszyć w trasę, aby nieco odpocząć od sesji w studiu. Zespół pracuje bowiem nad kolejnym wydawnictwem. Szeregi zespołu
Morbid Angel poszerzył Destructhor, wcześniej związany z formacją Zyklon. Muzyk, który naprawdę nazywa się Thor Anders Myhren, miał już wcześniej okazję poznać się z grupą. "Poszukiwania nowego gitarzysty, który grałby u boku Treya Azagthotha były długie i trudne" - wyjawił frontman, David Vincent. "Otrzymywaliśmy nagrania z całego świata. Wielu z tych kolesi było naprawdę zdolnych. Thor jednak najbardziej do nas pasował. Poza tym Zyklon supportował
Morbid Angel, więc się już znamy".
Przypomnijmy, że po raz ostatni legendarna formacja z Tampy na Florydzie odwiedziła nasz kraj na początku 2005 roku.
Morbid Angel zagrał wówczas w Warszawie i Wrocławiu.
Dodajmy, że królowie
death metalu piszą już materiał na następcę płyty "Heretic" (2003), a zarazem pierwszy longplay z grającym na basie wokalistą Davidem Vincentem od czasów wydanego w roku 1995 albumu "Domination".
Cena biletu nie jest jeszcze znana, ale zapewne szykuje się wielkie widowisko. Otwarcie bram o 19:00.