Omawiane wydawnictwo niesie ze sobą dużą dawkę bardzo dobrze zagranego
death metalu. Formacja umiejętnie łączy oldschoolową motorykę z
nowoczesnym stylem gry sekcji rytmicznej. Zawartość "
Grime"
określiłbym, jako mieszankę Suffocation i Krisiun. Kapela prezentuje
naprawdę niezły warsztat techniczny, choć prosiłoby się o zdecydowanie
większą liczbę solówek. Zamiast tego mamy za to sporo naprawdę dobrych
i soczystych riffów, urozmaicone tempa, ciekawe ozdobniki gitarowe i
naprawdę dobrą pracę sekcji rytmicznej, łudząco przypominającą tą z
ostatniej płyty Krisiun.
Są jednak rzeczy, do których bym się
przyczepił. Przede wszystkim zdławiony growling, jako jedyna forma
wokalna wprowadza za dużo monotonii. W zasadzie kolejne wersy tekstu
wyśpiewywane są w podobny sposób. Kolejną rzeczą, która trochę odciąga
uwagę to pewne podobieństwo utworów. Pomimo, że dzieje się tu niemało,
to poszczególne utwory mają za mało momentów charakterystycznych, a
przez to żaden utwór nie wyróżnia się.
"
Grime" oczywiście nie
jest ani dziełem wybitnym, ani oryginalnym. Nie jest to też płyta,
która często gości w odtwarzaczu. Warto jednak pamiętać, że Iniquity
zamieściło tu 10 soczystych, deathmetalowych kawałków, zawierających w
zasadzie wszystko co ten gatunek powinien reprezentować. Myślę, że
warto przesłuchać.
Tracklista:
01. Tides Of Vengeance
02. The Bullet's Breath
03. Border Into Shadow
04. Bloodletting
05. Spawn Of The Abscess
06. Thawed For Breeding
07. Stygian (Instrumental)
08. The Last Incantation
09. Poets Of The Trench
10. Poets Of The Trench, Part II
Wydawca: Mighty Music (2001)